1 marca 2016

Lampa z PRL-u

Witam Was w marcu, chociaż za oknem zima jak nic. Nie lubię takiej pogody :( Z utęsknieniem czekam już ciepłych, wiosennych dni. Kiedy przyroda budzi się ze snu zimowego. Wczoraj podpatrywałam forsycje, bo to przecież pierwsze kwitnące krzaki. Czekają, aż słoneczko będzie świeciło. Tak jak my :) Właśnie siedzę w domu z córką, bo złapała jakiegoś paskudnego wirusa. Siedzę i myślę, co tu wymodzić. Bo przecież nie umiem się nudzić. 




W moich szafeczkach gdzie trzymam swoje skarby, znalazłam starą lampę, którą parę lat temu kupiłam za 5 zł. 




Mój najlepszy elektryk na świecie- patrz mój TATA, zmienił mi oprawkę i włącznik. Pomalowałam ją farbą w sprayu na czarno- szaro. Abażur kupiłam w IKEA. I znalazłam dla niej idealne miejsce. 
Na komodzie, przy naszej galerii. 





 Została dziurka po dawnym włączniku, ale mnie to nie przeszkadza. 
Widać, że jest nie z tego wieku :)







Pięknie odbija się w telewizorze.

Uściski,
Beata


28 komentarzy:

  1. Bardzo fajna lampeczka:) niechaj rozświetla przyjemnie każde ciemnejsze nastroje:)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tak właSnie nam świeci :)

      Usuń
  2. Uwielbiam!!!! Jeśli kiedyś będziesz chciała ją sprzedać, ustawiam się w kolejce - Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś znajdę tu lub tam, to dam znać :)

      Usuń
  3. Lampka jest boska! I dobrze jej w tych kolorkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę bałam się tego szarego, ale miała być bez zasad :)

      Usuń
  4. Idealnie pasuje w Twoim wnętrzu.Masz oko kobietko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna metamorfoza :). Ja bym na dziurkę po pstryczku nakleiła np. czarny kryształek, żeby było... eklektycznie :) - ale u Ciebie chyba najlepiej jest tak, jak jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo... Fajny pomysł. Była by glamour. :))

      Usuń
  6. PRLowskie gadżety uwielbiam :) Lampeczka przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) To był fajny, prosty styl :)

      Usuń
  7. Trochę szkoda tego starego włącznika. Ja bym go zostawiła nawet jeśli był zepsuty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna lampa! Pozdrowienia dla Ciebie i Złotej Rączki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lampa bardzo ładnie się prezentuje. Ja bym jednak wstawiła wyłącznik, można takie, współczesne kupić (np. Przełącznik do lampki WN-4, producent Elda). Bardzo dobra wielkość abażura, całość naprawdę stylowo wygląda. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna, domki również urocze :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudna, najważniejsze mieć pomysł i zrobić "coś" z tego na co inni by nawet nie spojrzeli, a po metamorfozie każdy by chciał to mieć ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie lassosnowy.blogspot.com Malwina

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny efekt!
    Uprzejmie zazdroszczę takiego świecidełka :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna zdobycz za tak niewielkie pieniądze.
    Dobrze jej u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lampka z duszą i historią :) Świetnie Ci wyszła przeróbka, chociaż ta dziurka troszkę się rzuca w oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Lampka ma w sobie jakiś urok i historię. Bardzo lubię takie rzeczy z duszą. Bardzo ładnie się prezentuje. Ja ostatnio również swoją lampkę położyłam na półce obok telewizora. Nie korzystam z niego zbyt często więc bynajmniej działa jako " czarne lustro" A co niech się przyda do czegoś :D
    Pozdrawiam Cię i zapraszam do mnie na nowy post o Wielkanocnych dekoracjach DIY! www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna, jak wszystko zresztą co z prl-u. Wiesz jak uwielbiam te czasy towarzyszko Beatko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, pięknie napisałaś "towarzyszko" hihi... Prawdą jest, ze te rzeczy mają to coś! wiecznie są młode :) pozdrawiam

      Usuń
  17. Uwielbiam starocie. A jeszcze mi napisz PRL - to ja już biegnę :) Cudności! Taka lampka jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)