Dzień dobry :)
Ponieważ tort, który piekłam w sobotę był wyśmienity, podzielę się z Wami przepisem. Migawki z genialnie smacznego deseru wstawiałam na Facebooka. I obiecałam, że jeśli będzie pyszny to powiem Wam o tym. I był na 100%.
Tort jest bezowy z dodatkiem gorzkiej czekolady i kakaa. Przełożony bitą śmietaną, polaną kajmakiem z prażonymi orzeszkami ziemnymi. Jest słodki ale bardzo pyszny :) Poniżej podaję przepis:
Składniki na bezę:
- 8 białek
- 400 g cukru
- 3 łyżeczki gorzkiego kakao
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka octu ryżowego
- 50 g startej gorzkiej czekolady
- 500 ml śmietanki kremowej 36%
- 2 x śmietan fix dr. Oetkera
- 3 łyżki cukru pudru
- 1/2 puszki gotowego kajmaku
- 75 ml mleka
- garść rozdrobnionych i uprażonych na patelni orzechów ziemnych
Przepis:
- Piekarnik nagrzać do 120 stopni C (bez termoobiegu). Przygotować blaszkę, wyłożyć ją papierem do pieczenia i narysować na nim 2 okręgi o średnicy 20 cm.
- Do miski wlać białka i ubić na sztywną pianę. Stopniowo dodawać cukier, po 1 łyżce, cały czas dokładnie i długo miksując po każdej dodanej porcji cukru. Nie zmniejszać ilości cukru, bo beza może się nie udać. Dodać 1 łyżeczkę kakao i ubijać jeszcze przez chwilę. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i ocet i ubijać jeszcze przez minutę. Do ubitej piany dodać czekoladę i kakao, delikatnie wymieszać tylko 3-4 razy.
- Pianę wyłożyć dużymi łyżkami na narysowane okręgi na papierze. Wstawić do piekarnika i piec przez 30 minut w 120 stopniach C. Następnie zmniejszyć temperaturę do 100 stopni i suszyć bezę przez 3 godziny. Po tym czasie beza będzie chrupiąca z zewnątrz, a w środku wilgotna.
- Pierwszy blat bezowy ostrożnie położyć na paterze Na wierzch wyłożyć bitą śmietanę, polać kajmakiem w kratkę, posypać orzeszkami. Przykryć drugim krążkiem i polać samym kajmakiem i posypać orzeszkami. Wstawić do lodówki.
Smacznego:)
Wiem, że czytając przepis to bardzo dużo pracy.
Ale warto zrobić taki tort dla przyjaciela, czyli mojego M. :)
Serdecznie Was pozdrawiam
i wpadam do Was podpatrzeć jak szykujecie się do Świąt :)
Beata
Nie ukrywam, że właśnie mam smaka:) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńPolecam, jest słodki ale pychota
UsuńOjojoj!!! Beza prezentuje się wyśmienicie!!!:) ..to częstuję się kawalątkiem... mnia mniam!:) Dzięki!!:) Dobrego całego tygodnia życzę:)
OdpowiedzUsuńKochana, skopiuję tutaj odpowiedź z mojego bloga, abyś szybciej ja odczytała:)
Usuń..apropo's tematu chlebka.
..........................
Hmmmm....to ciekawe o co chodzi...a może kiełkująca kasza stała gdzieś w pobliżu jakiegoś źródła energomagnetycznego, np telefon (i stacjonarny i komórkowy), aktywna ładowarka, telewizor, mikrofalówka, laptop, ruter itp...? Bo te fale mają zły wpływ, ogólnie na ...życie;) a nasiona są dość czułe na tym punkcie, dodatkowo żywa woda (aby była nadal żywa trzeba o nią zwyczajnie zadbać:) - jest taki film pt "Pamięć wody" (polecam obejrzeć:) ..chodzi głównie o to, że woda przechowuje wszystkie informacje, jakie się w jej kierunku kieruje. Znasz Masaru Emoto? Właśnie On dokonał takich ciekawych doświadczeń z wodą, które dowodzą, że to co mówimy, ba, także intencje jakie wyrażamy a nawet to co myślimy w obecności wody (którą mamy potem zamiar spożyć) warto by było dobre, czyste a nawet wypełnione jakimś fajnym uczuciem, życzeniem:) Po zamarznięciu takiej wody Emoto badał jej kryształki pod mikroskopem, gdzie - tak w uproszczeniu - piękne emocje wywoływały pięknego kształtu krzyształki, złe i ciężkie emocje (myśli, słowa) - przykro było nawet patrzeć na tego typu brzydkie struktury. To samo odnosi się do człowieka, jak wiemy składamy się w prawie 80% z wody. Po obejrzeniu prac Emoto można zmienić swój światopogląd:))
..więc tak sobie myślę, może w tym tkwi przyczyna nieudanego chlebka..??
Wygląda baaardzo apetycznie:) Przepis już wydrukowałam. Zrobię sobie taki torcik na urodziny, a co :)
OdpowiedzUsuńSmacznego. :)
UsuńTorty bezowe uwielbiam...jeść. Gorzej z ich wykonaniem, ale chyba się skuszę, wygląda rewelacyjnie.:)
OdpowiedzUsuńJa w święta zrobię znowu :) pozdrawiam
UsuńUwielbiam bezę, uważam, że nie ma szybszego i łatwiejszego w zrobieniu ,,ciasta,, niż ona. U mnie często gości Tort Pavlowej, ale takiego czekoladowego torciku z karmelem i orzeszkami nigdy nie robiłam. Na pewno wypróbuję i to już niebawem, bo wygląda obłędnie :)
OdpowiedzUsuńŚciskam serdecznie, Agness<3
Polecam, Uściski
UsuńUhm.... pysznie wygląda, uwielbiam bezowe torty :) Niestety mój pierwszy bezowy tort bym totalną klapą, rozplaszczony i suchy wiór :) Za to siostrze mojej wychodzi pierwsza klasa. Ale Twój, z tą karmelową polewą i orzeszkami, aż mi ślinka leci.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Czasami tak bywa, ze coś nie wychodzi. Mnie już dwa razy nie wyszedł gryczany chlebek :( ale jeszcze raz spróbuję :)
UsuńTort przemawia...ale czekam do Świąt na takie słodkości:) pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńW święta też zrobię, hihi...
UsuńSmakowicie wygląda. Mnie się nigdy beza nie udała.
OdpowiedzUsuńTo chyba kwestia długiego suszenia. Usciski
UsuńMatko wszystko co lubię;-)
OdpowiedzUsuńJak przebiegnę w sobotę półmaraton to sobie zrobię i zjem Moge? ;-)
Jasne! Nawet wskazane :) Powodzenia!
Usuń