Kiedyś, bardzo, bardzo dawno temu, ozdobiłam transferem skrzynkę na narzędzia by mieć własny ogródek z ziołami. I to było TU . Od tamtego czasu ogródek stoi na kuchennym parapecie i sprawuje się w 100%. A co najfajniejsze spodobał się też moim koleżankom, kiedy ostatnio mnie odwiedziły. Obie zapragnęły mieć drewnianą skrzynkę ozdobioną transferem. Problem polegał na tym, że ich parapety są bardzo wąskie i mój ogródek nie zmieścił by się :( Więc musiałam poszukać wąskie, drewniane skrzyneczki. I znalazłam idealne :) Przecież skrzynki do wina są długie i wąskie!
Poświęciłam jeden wieczór i TA DAM:
Skrzynki pomalowałam, przeniosłam napis na drewno za pomocą transferu nitro i koniec.
Mam nadzieję, że nowe właścicielki będą zadowolone :)
Muszę się do czegoś przyznać. Czeka na mnie parę poważnych mebli - staruszków.
Najbliższe wieczory im poświęcam bo warto zająć się takimi partiami hihi... Oczywiście będę na bieżąco relacjonować nasze poczynania, ale jak pewnie same wiecie, odnawianie starych mebli jest czasochłonne. Pośpiech nie jest wskazany.
A na razie, życzę Wam miłego tygodnia czy w pracy czy na wakacjach?
Gdziekolwiek!
Beata




