Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś smacznego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś smacznego. Pokaż wszystkie posty

28 października 2017

Tagiatelle z kurczakiem i cukinią

Przeważnie soboty przelatują mi strasznie szybko. Od samego rana próbuję nadrobić tartaki, stolarzy czy sklepy budowlane. Potem pracownia, a w miedzy czasie rodzina czeka na obiadek :) Nie mam czasu na godzinne gotowanie więc świetnym a jednocześnie pysznym jedzonkiem jest makaron pod każdą postacią. 



Ja zrobiłam tagiatelle z kurczakiem i cukinią. Domownicy jednogłośnie powiedzieli: było pycha! No i o to chodziło haha.....
Przepis bardzo spontaniczny, z głowy. 
Ugotowałam makaron tagiatelle. W międzyczasie piersi z kurczaka usmażyłam na oleju z czosnkiem, dodałam cukinię drobno pokrojoną, wsypałam garść tymianku i dodałam trzy łyżki mleka kokosowego. 

26 lipca 2016

Jagodzianki babci Bandzi

Bardzo dziękuję za maile, za pytania, za komentarze pod ostatnim postem. Cieszę się, że moja pasja i wytrwałość do odnawiania staroci ma tylu zwolenników. Jeśli od razu nie odpisuję na zapytania to wybaczcie mi proszę. Musiałam wyrzucić maile z telefonu, ponieważ strasznie wolno mi chodził i ciągle się zawieszał. Więc maile sprawdzam tylko stacjonarnie. 
Ponieważ w weekend wracała moja córcia z obozu, upiekłam jagodzianki babci Bandzi :) Pewnie pytacie cóż to takiego? Otóż. Kiedy mój syn był małym brzdącem, okazjonalnie zostawiałam go u szwagrów. Tam był rówieśnik więc razem spędzali czas. Była tam (teraz też jest) babcia Wandzia, ale chłopcy nazywali ją babcia Bandzia. I tak już zostało :) A babcia jak to babcia zawsze coś dobrego szykowała. Do dzisiaj piecze przepyszne jagodzianki. Więc pomyślałam sobie, że zrobię niespodziankę i na przyjazd młodej do domu upiekę właśnie taką słodycz :) 





9 czerwca 2016

Truskawkowy zawrót głowy

Sezon na moje ulubione owoce - truskawki w pełni. W każdym sklepie można kupić różne odmiany truskawek. Najbardziej lubię te zwykle, nie zawsze może są ładne (takie z folderów) ale są najsmaczniejsze. Codziennie robimy koktajle i musy z truskawek. Dodajemy je do makaronów na słodko, jako polewa do naleśników czy czekoladowych lodów. Wczoraj nosiło mnie by zrobić coś innego, łatwego i w efekcie smacznego. Po przyjściu z pracy zakręciłam muffinki z truskawkami. Niesamowicie łatwy przepis, na prawdę :)





Składniki:
-2 szklanki mąki
- 2 łyżeczki sody
- 1/2 szklanki cukru

14 marca 2016

Tort bezowy


Dzień dobry :) 
Ponieważ tort, który piekłam w sobotę był wyśmienity, podzielę się z Wami przepisem. Migawki z genialnie smacznego deseru wstawiałam na Facebooka. I obiecałam, że jeśli będzie pyszny to powiem Wam o tym. I był na 100%. 




Tort jest bezowy z dodatkiem gorzkiej czekolady i kakaa. Przełożony bitą śmietaną, polaną kajmakiem z prażonymi orzeszkami ziemnymi. Jest słodki ale bardzo pyszny :) Poniżej podaję przepis:

11 października 2015

Orzechobranie

Niestety w tym roku nie ma grzybów. Uwielbiamy je zbierać i jeść. No cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi orzechy. Kiedy rano wyszliśmy z naszą sunią na spacer i zobaczyliśmy, że orzech włoski u sąsiadów zmarzł, zdecydowaliśmy, że to świetny moment na orzechobranie.  Mamy na działce duże drzewo z którego co roku zbieramy bardzo dużo orzechowych owoców. Zresztą, była piękna pogoda i stwierdziliśmy całą rodzinką, że fajnie będzie chwilę spędzić razem na świeżym powietrzu. 




 Orzechy leżały jak grzyby w lesie. 
Trzeba było szukać je pośród już zmarzniętych liści leżących na trawniku.





 Przywieźliśmy owoce pigwowca.
Pigwa była już tak dojrzała, że sama spadała :)



 Nie było jej dużo, więc obrałam z pestek, pocięłam w cieniutkie plasterki i obsypałam cukrem. Kiedy owoce puszczą sok będziemy mieli polską cytrynkę do herbaty.








Ten familijny dzień spędziliśmy razem, tak jak kiedyś, kiedy dzieci były małe. 
To miłe, że nasza młodzież nie nudzi się z rodzicami. Cieszyli się ze wszystkiego:
że woda zamarzła w beczce,
że można kopać w stertę liści,
że można wejść na drzewo,
że powkładałyśmy cebulki narcyzów gdzie chciałyśmy,
że jeszcze wisiały pomidorki koktajlowe i można zjeść z krzaka :)

I tak jak w piosence:
W życiu piękne są tylko chwile!!!!

Pozdrawiam Was moco,
Beata



26 września 2015

Ketchup z papryki

W tym roku wpadłam w przetworowy wir. Od zawsze lubiłam mieć "coś" swojego w domowej spiżarce, ale w tym sezonie co chwilę wymyślam coś nowego. Pisałam Wam o ogórkach, o owocowych pastach na spirytusie. Zrobiłam dżemy z wiśni i z własnych działkowych brzoskwiń. Narobiłam ogromną ilość przecieru pomidorowego i soku z czarnego bzu. Będzie idealny do herbaty na zimowe wieczory, ale nigdy nie robiłam ketchapu z papryki. Jadłam kilkakrotnie i bardzo mi smakował. Więc oczywiście zrobiłam sobie własny. Przepis jest bardzo prosty i nie wymaga wielkiego poświęcenia. Szybko i ze wspaniałym rezultatem :)






 Dla zainteresowanych podam przepis:

  • 1,5kg czerwonej papryki
  • 100g papryczek chilli
  • 250 g cukru
  • 50 ml octu 10%
  • 250 ml oleju
  • 100 g koncentratu pomidorowego
  • 5 ząbków czosnku
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • sól do smaku
Paprykę wraz z papryczkami chilli oczyść i potnij na mniejsze cząstki. Zmiel w maszynce do mięsa z sitkiem o dużych oczkach. Przełóż ją do garnka, dodaj cukier, sól, ocet, olej oraz koncentrat. Gotuj przez ok 15- 20 minut pod koniec gotowania dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek oraz zioła. Gotuj przez jeszcze 15 min. Wyciągnij listki laurowe i ziele. Gotowy ketchup wlej do słoiczków, zakręć, ułóż je na zakrętkach do czasu, aż całkowicie wystygną



Serdecznie polecam bo jest pyszny :)

Kochani! 
Jeśli będziecie jutro w Warszawie, zapraszam Was na Kiermasz Sztuka Umiaru .
Będę z naszymi dechami :)

Chociaż jest deszczowo życzę miłej niedzieli !
Beata



24 sierpnia 2015

Owocowy upcykling

 
Jeszcze nigdy nie zajmowałam się takim upcyklingiem :) Najczęściej udoskonalam stare meble, lampy czy metalowe kosze. Tym razem stanęłam na wysokości zadania i udoskonaliłam owoce odlane z domowych nalewek. Parę dni temu dostałam od koleżanki jagody i czarną porzeczkę. Ale to nie były takie zwyczajne owoce! Własnie zlewała własnej produkcji nalewki i nie miała co zrobić z nasączonymi alkoholem owocami. Trochę szkoda wyrzucić, więc zadzwoniła do mnie, a ja  oczywiście przygarnęłam.
 
 

 
Owoce wrzuciłam do Thermomixu (1 kg) wlałam sok z jednej cytryny, wsypałam 1/2 szklanki cukru i zagotowałam. Dusiłam około 10 min by cały alkohol odparował. Gorącą masę ułożyłam w słoiczkach cebulkach i szczelnie zamknęłam. 






 
 
W efekcie wyszło gęste, aromatyczne powidło z posmakiem alkoholu które jest doskonałym dodatkiem do pieczonych mięs i pasztetów. A może i pierników? Muszę spróbować :)
Mam obiecane jeszcze wiśnie i jeżyny. Zrobię je w taki sam sposób.
Dziękuję Aniu!!!
 
Uściski!
Miłego poniedziałku!
 
Beata
 
 
 
 
 


30 czerwca 2015

Sernik na zimno

 
Wiem! pamiętam!  
O serniku pisałam w maju TU ale jeszcze raz Was nim zanudzę.
Tym bardziej, że wyjątkowo w tym roku nie możemy nacieszyć się truskawkami.
Więc jemy je w każdej postaci, aż do znudzenia :)
 
 



Mam tylko nadzieję, że to ciacho nigdy nam się nie znudzi. :)






 
 
Dziękuję za to, że na chwilę zatrzymujecie się tutaj - przy głodnej pomysłów :)
Ogromne uściski,
 
Beata
 
 
 
 
 


17 marca 2015

Czy lubicie bataty?

 
Ja bardzo!
 
Lubię eksperymentować w kuchni (zresztą mówiłam o tym już nie raz). Ale lubię też kiedy danie jest nie dość, że smaczne to kolorowe. Kiedy dzieci były małe i jak prawie każde były niejadkami, szukałam sposobu by posiłki jadły oczami. Składniki układałam na talerzu tworząc kolorową i ciekawą paletę. I tak zostało :)
Teraz kiedy przygotowuję kolację dla znajomych lub świąteczny obiad, zwracam uwagę na dobór składników według smaków ale też i  kolorów.
I pomyślałam, ze świetnym składnikiem, który doda trochę wiosny na stole są bataty. Są to słodkie ziemniaki z których można robić różne potrawy, a same odpowiednio przyprawione są rewelacyjne. Jednocześnie mają niesamowity pomarańczowy kolor.
Zrobiłam przekąskę w postaci pieczonych batatów z czosnkiem i tymiankiem podane z serem feta i czarnymi oliwkami. Słodki smak batatów świetnie grał ze słonym serem i wyraźnym smakiem czarnych oliwek. No i oczywiście danie było kolorowe. :)
 


Świetnie się obierają. Potem kroimy je w plastry.




Polewamy oliwką z oliwek, posypujemy tymiankiem i poszatkowanym czosnkiem.






Po upieczeniu 30-40 min w 180 stopniach posypujemy pokrojonym serem feta i czarnymi oliwkami. Dla odważnych można posypać świeżą, pokrojoną papryką chili. 


 
Smacznego :)
 
Miłego dnia, Beata
 
 
 

18 lutego 2015

Skrzynka na oliwy i octy

Dawno nie zdobiłam transferem.
Lubię te białe skrzyneczki i pudełeczka z różnymi obrazkami i napisami. Ostatnio, tzn. bardzo dawno, przerobiłam narzędziową skrzynkę TU na pojemnik na zioła. Przez zimę wszystkie zioła zmarzły, ponieważ stały na parapecie przy otwartym oknie. Skrzyneczkę zapełniłam butelkami z octem balsamicznym i różnymi olejami. A ponieważ wiosna tuż, tuż to wypadało zwolnić miejsce na zieleninę :) i zrobić coś na w stylu - butelkowy niezbędnik.

Pomalowałam skrzynkę po winie i słodyczach z czasów Bożego Narodzenia. Zrobiłam własnym sumptem napis, wydrukowałam go w lustrzanym odbiciu i naniosłam na skrzynkę za pomocą nitro. Jeśli nie pamiętacie w jaki sposób nanosiłam napis na drewno to znajdziecie go TU .
 Napis poprawiłam niebieskim markerem, bo przecież niebieskie akcenty w mojej kuchni to podstawa. I gotowe.





 Pojemniczki na sól i pieprz są wykonane przez moją córkę na zajęciach ceramiki:)



Teraz wszystkie moje polewacze będą w jednym miejscu i po ręką.

Ściskam gorąco,
Beata

30 października 2014

Zamknęłam jesień w słoiku :)


Przeglądałam dzisiaj blogi nasze i zagraniczne i zauważyłam, że zaczynamy myśleć o świątecznych dekoracjach. A ja tak chciałabym jeszcze żeby była jesień. Większość liści już opadło, ale kiedy słoneczko świeci i jest ładna pogoda powietrze tak ładnie pachnie :) Jesień kojarzę również z przepysznymi warzywami i owocami. Taką letnio-jesienną potrawą, na którą czekamy do następnego lata jest leczo. 



Moja rodzinka uwielbia jednogarnkowe obiady, więc musiałam zrobić parę słoików lecza na zimę :)



 Kupiłam cukinię, cebulkę, paprykę i czuszkę. Wszystko udusiłam w soku pomidorowym (własnym) i zamknęłam "jesień" w słoiki :))))






Po otwarciu słoika dodam: usmażoną kiełbasę, parówki, natkę i już! 
Lato na obiad będzie jak znalazł :)
 *
Miałam dynię, którą zamieniłyśmy w lampkę na jesienne wieczory. A ponieważ takie lampki są na czasie, Magda wycięła potwora, który będzie nam świecił aż do adwentu.






Prawda, że ładny? Strach się bać :)
Miłego weekendu,

Beata


29 września 2014

Kruchy placek ze śliwkami

Nie możemy narzekać na pogodę. Jesień tego roku jest piękna, jak mówią starsi :)
Jest słonecznie, ciepło, drzewa zaczynają nabierać złocisto- pomarańczowych kolorów.
Jednym słowem Złota, polska jesień.
I właśnie w taką pogodę chce się spróbować czegoś "mniam".
Więc kupiłam 1,5 kg śliwek węgierek i zrobiłam zwykłego placka.



Zwykłe, kruche ciasto rozłożyłam na pergaminie,
wyłożyłam przysmażone śliwki i posypałam kruszonką :)






Wiem, że każda z Was ma już swój ulubiony i sprawdzony przepis na kruche ciasto,
ale podam też i swój przepis, który stosuję od 20 lat :)
Składniki śliwki:
  • 1,5 kg śliwek węgierek
  • pół szklanki cukru
  • 50 ml whisky
Dzień wcześniej przesmażamy umyte, bez pestek śliwki z cukrem doprawiając whisky lub likierem amaretto.
Składniki ciasto:
  • 1/2 kostki masła
  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 żółtka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy
  • 3 łyżki śmietany
Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ciasto podobne do plasteliny. Ciastem wylepiamy brytfankę wyłożoną pergaminem. I wykładamy przysmażone, ostudzone śliwki. Na wierzch posypujemy kruszonką. (100 g masła, 50 g mąki, 50 g cukru). Wstawiamy do nagrzanego piekarnika 190 stopni C na około 40 min.


Smacznego :)




Aaaa, muszę, ale to muszę pokazać Wam jakie cudo zrobiła mi Dominika .





Piękna, kobieca bransoletka, z literką "B" :)
Miłego tygodnia,
Beata