11 października 2015

Orzechobranie

Niestety w tym roku nie ma grzybów. Uwielbiamy je zbierać i jeść. No cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi orzechy. Kiedy rano wyszliśmy z naszą sunią na spacer i zobaczyliśmy, że orzech włoski u sąsiadów zmarzł, zdecydowaliśmy, że to świetny moment na orzechobranie.  Mamy na działce duże drzewo z którego co roku zbieramy bardzo dużo orzechowych owoców. Zresztą, była piękna pogoda i stwierdziliśmy całą rodzinką, że fajnie będzie chwilę spędzić razem na świeżym powietrzu. 




 Orzechy leżały jak grzyby w lesie. 
Trzeba było szukać je pośród już zmarzniętych liści leżących na trawniku.





 Przywieźliśmy owoce pigwowca.
Pigwa była już tak dojrzała, że sama spadała :)



 Nie było jej dużo, więc obrałam z pestek, pocięłam w cieniutkie plasterki i obsypałam cukrem. Kiedy owoce puszczą sok będziemy mieli polską cytrynkę do herbaty.








Ten familijny dzień spędziliśmy razem, tak jak kiedyś, kiedy dzieci były małe. 
To miłe, że nasza młodzież nie nudzi się z rodzicami. Cieszyli się ze wszystkiego:
że woda zamarzła w beczce,
że można kopać w stertę liści,
że można wejść na drzewo,
że powkładałyśmy cebulki narcyzów gdzie chciałyśmy,
że jeszcze wisiały pomidorki koktajlowe i można zjeść z krzaka :)

I tak jak w piosence:
W życiu piękne są tylko chwile!!!!

Pozdrawiam Was moco,
Beata



20 komentarzy:

  1. Cudownie spędziliście dzień, to najpiękniejsze chwile, kiedy można być razem całą rodziną :)
    Niezłe orzechowe zbiory, mi dziś też trafiła się reklamówka orzeszków, uwielbiam takie świeżutkie, słodkie, z lekko odchodzącą białą skórką :)
    Pigwowca robię podobnie, też zasypuję na surowo cukrem i do herbatki pycha :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chwile spędzone na ogromnym luzie z kochaną rodzinką, to wartość nie do oszacowania. Było cudownie. Wszyscy zachowywaliśmy się jak małe dzieci :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Dokładnie tak Beatko! Można poszurać butami w liściach, rozmarzyć się patrząc w niebo:) Uwielbiam takie podejście!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam syrop z pigwy do herbatki. A zbieranie orzechów to czysta przyjemność, zwłaszcza w rodzinnym gronie. Pozdrawiam :)
    ps. zamarzła Wam woda w beczce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Nie cała, ale tafla lodu była około 2 cm. :)

      Usuń
  4. Pięknie dzień spędziliście:) ..a ten sok/polska cytrynka zapewne będzie nie tylko dobry, ale przede wszystkim zdrowy:) mniam!:)
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię chlupnąć sok z pigwy do herbatki :) Doceniam jej walory!
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam smaku pigwy. Słyszałam, że nalewka z niej jest znakomita. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. współne chwile razem są super
    a orzechy świeże obrane ze skórki mniammmmmm

    OdpowiedzUsuń
  8. orzechy bardzo lubie fajne takie rodzinne zbierana

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam orzechobranie. To mi przypomina moje dzieciństwo i mogłabym to robić godzinami... Niestety u nas w pobliżu nigdzie nie widziałam orzecha :( Czas spędzony z rodziną właśnie na takich czynnościach jest bardzo cenny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatko, wpadłam ponownie bo nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award. Bardzo lubię tu zaglądać i mam nadzieję, że znajdziesz wolną chwilę i przyłączysz się do zabawy. Fajnie byłoby poznać odpowiedzi na postawione przez mnie pytania. Pozdrawiam Cię serdecznie, Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, bardzo dziękuję i chętnie odpowiem na Twoje pytania, ale daj mi proszę chwilę.... Doba ma tak mało godzin :( pozdrawiam

      Usuń
  11. Też byliśmy z mężem i pieskiem na orzechach w niedzielę, ale dużo ich nie leżało.Trzeba było wejśc na drzewo i trochę nim poszamotać.Poczuliśmy się wtedy jak nastolatkowie.Super zabawa.Pozdrawiam gorąco w ten zimny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  12. Musze się przyznać że nigdy nie jadłam pigwy. Ciekawy owoc. Widać orzecho branie było udane!
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie spróbować :) Jest pyszna :) A u Ciebie jestem regularnie :) pozdrawiam

      Usuń
  13. Nie jadłam nigdy pigwy, ciekawe czy mi posmakuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)