7 października 2014

Dębowy świecznik

 
Kochani! dzisiaj króciutko,
bo lecę do piwnicy "renowatorsko" popracować,
ale muszę Wam pokazać jaki cudny świecznik zrobił mój M!!!!
Wyciął z kawałków dębowej dechy taki oto kwiatuszek :)
 
 

 
Jest nierówny, ale właśnie taki jest fajowy!!!






A pigwy zebrałam w weekend i będę, jak co roku, robiła nalewkę.
 

 
 
Cieszę się jak dziecko kiedy do mnie piszecie.
Więc za wszystkie Wasze komentarze i maile ogromnie dziękuję :)
 
Ściskam gorąco,
Beata
 
 


27 komentarzy:

  1. no piękny jest!!!

    a nalewką z pigw mnie zaintrygowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam ją na blogu, ale jakoś nie mogę znaleźć :(

      Usuń
  2. Fajny , no i zrobiony dla Ciebie przez mężusia, super facet !
    Naleweczka z pigwy , raz kosztowałam u siostry, najlepsze z takiej naleweczki dla mnie są owoce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdarza się, że jak mam pomysł to jest zdziwiony, ale coraz częściej eksperymentuje razem ze mną :)

      Usuń
  3. Wyszedł super i naleweczka pewnie też :))
    Pozdrawiam. Miłego wieczorku.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na nalewkę wrzucę w następnym poście.pozdrawiam

      Usuń
  4. Śliczny! Zgrzebny taki, że ach! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają twoje drewienka!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne kwiaty dostajesz od męża :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami zdarzają się i prawdziwe :)

      Usuń
  7. co za zdolniacha z Twojego Męża :) ps.uwielbiam pigwówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pigwę uwielbiam w herbacie. Świecznik jest fajny. Takie proste rzeczy są najładniejsze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój dziadek zawsze robił pigwę do herbaty :) pozdrawiam

      Usuń
  9. Ależ masz zdolniachę w domu!:)) Piękny ten świecznik, idealny na jesienne wieczory. Uściski przesyłam:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)