13 lutego 2016

Lampa w stylu LOFT

Parę miesięcy temu zrobiłam nowe oświetlenie nad stołem w kuchni TU . Mnie się bardzo podobało, mojej rodzinie mniej. Oczywiście nie przejmowałam się tym bo w końcu kuchnia to moje królestwo hihii.. 




Ale pewnego dnia, moja córka znalazła ( ona też zwraca uwagę na starocia) starą, metalową lampę w stylu LOFT. Lampa to szumnie powiedziane, bo to tylko był abażur- miska. Metalowe, brudne, ciemno-zielone i zardzewiałe. Ale wiedziałyśmy, że musimy wyratować tego grata. Wyszorowałam skorupę.





Połatałam dziury. Łatałyście kiedyś szpachlą do metalu? Fajne doświadczenie:)
 Myślałam, że można łatać tylko drewniane powierzchnie.





 Potem rosła koncepcja, jak powiesić tą lampę.
Jest metalowa, więc plastikowa oprawka jej nie udźwignie :(
Pojechałam do mojego kochanego kowala i poprosiłam go o zrobienie zaczepki. Przyspawał metalowe kółko, za które można powiesić lampę. Ale na czym?
W budowlanym sklepie kupiłam 70 cm metalowego łańcucha.




Wszystko pomalowałam farbami w spreju: wewnątrz białą, na zewnątrz czarną.




Mąż powiesił i mam lampę LOFT za kilka groszy.








 Czy teraz jest lepiej? Nie wiem, ale na pewno jest inaczej :)

Miłej niedzieli,
Beata


41 komentarzy:

  1. Świetna lampa! Zamontowałabym ją u siebie bez najmniejszego wahania!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ Ty masz szczęście do takich fajowskich znalezisk!:) ..i coraz więcej biało-czarnego się pojawia:))) no i widzę, że świecznik stoi dumnie, że mu towarzystwo w jego kolorach przybywa:) Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Twój świecznik jest stałym osobnikiem w mojej kuchni :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Tak też jest super!! Też mam taką starą lampę, trochę podniszczoną, więc całkiem możliwe, że podążę w Twoje ślady :-) dzięki za wskazówki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Beatko masz złote łapki, jestem pod wrażeniem Twoich metamorfoz <3 Lampa cudnie odnowiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, nawet nie myślałam, że tak wyjdzie :)

      Usuń
  5. Świetna ta lampa. Skarby za grosze cieszą, uwielbiam takie znaleziska. W tle widzę przepiękne talerze na które poluję, tez na starociach. :)
    Pozadrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talerze najpierw zbierałam po rodzinie i znajomych. Potem parę dokupiłam i już :) Też je uwielbiam

      Usuń
  6. Cudowna lampa, świetnie się wpasowała do pozostałych czarnych dodatków.Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudowna!!! Kiedy spojrzałam na ikonkę pomyślałam: PEWNIE KOSZTOWAŁA CONAJMNIEJ KILKA STÓWEK :-) a tu taka niespodzianka. Jestem pod ogromnym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Beatko, dla mnie super! Jestem na etapie starych przedmiotów, które mają loftowe klimaty i jak najbardziej Twoja lampa przypadła mi do gustu. Zdecydowanie lepiej teraz! Super robota! Pozdrowienia dla Ciebie i p.Kasi T. ♥
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  9. Beatko,wyszło kapitalnie!!! W życiu nie zgadłabym,że to lampa z odzysku!!!! Brawo :)
    P.s. Zrób mi taką :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, jak tylko znajdę (hihii) takie coś to dam Ci znać. Chyba, że Ty będziesz miała takiego grata wcześniej. pozdrawiam

      Usuń
  10. świetna ta lampa :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna lampa, lubię stare rzeczy i dawanie im drugiej szansy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomysł na lampę i wykonanie jej ze stanu agonalnego jest ekstra!
    Jestem pełna podziwu całej ekipy rodzinnej!!!...bo też mam sentyment do staroci.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha, a ja ma takich trzy! Odratowane ze starego magazynu. Wyczyszczone, naprawione i wiszą sobie u mnie na siedlisku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję :) nowa by swoje kosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna zmiana! Lampa prezentuje się cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda pięknie :) Super robota Beatko!
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna, właśnie takiej szukam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz poszperać w starych domach, na prawdę w cale nie żartuję. Nawet nie wiemy jakie tam są bogactwa. pozdrawiam

      Usuń
  18. Oooo istne szalone dzieło sztuki! Zachwycam się bardzo! A przy okazji mam wielką prośbę-wpadnij do mnie- może zechcesz pomóc nam rozwinąć skrzydła ;) Reszta szczególików w ostatnim poście :))) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowite!!! Z takiego rupiecia zrobiłaś takie CUDO!!!
    Wygląda kapitalnie. Trzeba mieć WYOBRAŻNIĘ, żeby w tych starych rzeczach widzieć takie cuda, a Ty ją masz. Te wszystkie piękne meble, które stworzyłaś...Piszę "stworzyłaś", bo często wyglądają o wiele lepiej niż w oryginale. Podziwiam Twoje prace i gratuluję.
    Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. gdy zobaczyłam ikonkę na liście czytelniczej, zamarłam. Beata kupiła lampę. modną i drogą. nie. niemożliwe. nie zawiodłaś mnie, hihihi. jesteś mistrzynią!! świetna robota! (ja musiałam kupić...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za piękny komentarz. A Twoje słowa: nie zawiodłaś mnie" są dla mnie największą nagrodą :) pozdrawiam

      Usuń
  21. Beatko Ty mnie chyba nigdy nie przestaniesz zaskakiwać.Nigdy nie słyszałam o szpachli do metalu.Najpierw skrobak stolarski teraz szpachla, chyba wpadnę na nauki do Ciebie:)Ale wracając do lampy to pewnie wiesz że się zachwycam , bo jest idealnie w moim stylu i z Prlu;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)