22 kwietnia 2015

Osłonka z puszki po konserwach

Dzisiaj pokażę Wam jak zrobiłam coś z niczego :))




W zeszłym roku w Internecie kupiłam wojskową puszkę po konserwach. W jakim celu?
Któż to wie :) po prostu, fajny, tani pojemnik na wszystko :) Puszka stała w piwnicy i zbierała wszystkie małe gabaryty, które pozyskiwaliśmy przy odnawianiu mebli takie jak: gwoździe, wkręty, zakrętki, rączki ........
Oczywiście zapełniła się po brzegi, więc musiałam przejrzeć i posortować jej zawartość. A tym samym wymyśliłam, że stara, wojskowa puszka może być osłonką do moich storczyków. Czemu nie? Postawiłam ją na parapecie, wypchałam ją moimi trzema kwiatkami i już.









Wyglądała fajnie, ale bez fajerwerków :(
Coś jej brakowało, więc musiałam zmienić moją nową osłonkę.
Puszkę pomalowałam na biało, zawiązałam kokardkę z rafii i już.
 Teraz zdecydowanie prezentuje się o wiele lepiej.






Wiem, że storczyki to pasożyty. Ale są ładne :)
Co chwilę któryś kwitnie, więc cały rok mam kwiatki, Prawda, że są urocze?




A poniżej mój nowy laptopik :))))
Moja córcia mówi: mama jeszcze dobry aparat i masz zestaw blogera. Hihi...




 A ja cieszę się z każdej zmiany :) Taki typ jestem.

Bardzo dziękuję, że zaglądacie do mnie, że komentujecie, że jesteście :))))
Uściski,

Beata





21 komentarzy:

  1. Przeurocza osłonka , razem z kwiatkami wygląda ślicznie ! Taki czaruś z Ciebie Beatko. Czekam na więcej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, będzie więcej :) Miłego dnia!

      Usuń
  2. Mi się podoba :) Lubię wersje minimalistyczne. Pierwszy raz widzę taki kształt puszki :), pewnie dlatego, że to wojskowa :)
    Miłego dnia Beatko!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. super teraz wygląda! ooo, a ja nie wiedziałam że storczyki to pasożyty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak huba :) ale są piękne. ściskam

      Usuń
  4. Świetna pucha!! sama chciałabym taką gdzieś zdobyć, będę szukać :)) serdeczności :))

    OdpowiedzUsuń
  5. No no, osłonka wyszła kapitalnie!!:) ..że nawet pasożytom w niej ładnie;)) hihi:)))
    Beatko, a ja wreszcie doczekałam się mojego stołu:))) można rzec że pojawił się nieoczekiwanie;)
    Może uda mi się następny wpis na ten temat umieścić;)

    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. to duza konserwa byla... ale fajnie ja przerobilas i teraz wyglada bardzo elegancko. Uwielbiam wykorzystywac niepozorne rzeczy do dekoracji. :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe,zestaw blogera-dobre :))
    No ja lubię jak się robi coś z niczego i nadaje się przedmiotom zupełnie nowy wymiar :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna metamorfoza... Lubię takie przeróbki..Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł na zastosowanie puszki, pięknie wyglądają w niej storczyki.... no i nie mogę wspomnieć, że cudnie kwitną :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł. Czasem zamiast kupować drogie ozdoby w sklepie można z niczego zrobić coś fajnego. Recykling to grunt.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna osłonka, taka minimalistyczna.

    PS Zobaczyć własny laptop na jego monitorze - nieco surrealistyczne uczucie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie się prezentuje, nie zgadłabym, że to puszka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, wersja biała jest zdecydowanie bardziej elegancka i pięknie rozjaśnia parapet! Świetny pomysł! :) Pozdrawiam kozio, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze :)))) Lubię jak zatrzymujecie się tutaj, chociaż na małą chwilę !!!! Beata

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeurocza osłonka , razem z kwiatkami wygląda ślicznie ! Taki czaruś z Ciebie Beatko. Czekam na więcej !

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham te Twoje pomysly.rach ciach i masz cos ladnego!

    OdpowiedzUsuń
  17. Puszka po konserwach ma cudowny kształt, świetna osłonka z niej wyszła , Ty to masz głowę pełną pomysłów, pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)