18 listopada 2019

Maszyna Singer :)

Wiem, wiem, nie było mnie milion lat. To wcale nie znaczy, że nic nie robię. 

Na szczęście ciągle coś dłubię i odnawiam. Maszyną zajęłam się latem, ale na jej wykończenie nie miałam wpływu w 100%. Ja odnowiłam same nogi, a właścicielka zamówiła cudowny, moim zdaniem, blat z przyciemnianego szkła. 



Nogi wymagały szorowania, drapania i czyszczenia do gołej skóry. hehe....







Potem już ;) tylko malowanie, I proszę jakie piękne ;)




Wiem, że temat nóg od maszyny nie jest czymś odkrywczym. Ale zawsze to wdzięczny temat do odnowienia. Jest tysiące sposobów ich wykorzystania, a nogi pod stolik jest jednym z nich. Różnią się blaty, a ten jest obłędny :) 

Pozdrawiam Kochani i postaram się bywać tutaj częściej. 
Jak by co to jestem aktywna na INSTA jako afterbetter.pl Wpadajcie :)

Beata


1 komentarz:

  1. Piękny stolik wyszedł, przyciemniane szkło to strzał w dziesiątkę. Uwielbiam te stoliki ze starych maszyn. Szkoda, że moja nie ma takich ładnych nóżek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)