12 lutego 2017

Nowa wersja krzesła


Moja przygoda z odnawianiem staroci zaczęła się parę lat temu. Czyli 2012 roku. Zawsze odkąd pamiętam chciałam odnawiać, malować bejcować, tylko nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Teraz, po paru latach przygody z blogiem i "renowacją",  mam małe doświadczenie i nie boję się wyzwań. Oczywiście nie kończę na tym i cały czas chcę się uczyć.  Ale zebrało mi się na filozoficzne myśli haha...
To przez to krzesło. Krzesło, które było moim królikiem doświadczalnym na kursie renowacji mebli. Pisałam o tym TU . Od kiedy odnowiłam mebel stał u kuzynki, która miała parę lat. Teraz jest nastolatką. A nastolatki z reguły mają swoje upodobania. Nie chciała pozbyć się krzesełka, chciała tylko odnowić. Nadać mu jakiś młodzieżowy charakter.




Więc ciotka wzięła w swoje rączki i przemalowała na biało. Zostawiła tylko skarpetki i tradycja zmieniła się w nowoczesność :)









 Krzesło było takie:




 A jest takie :)



Serdecznie pozdrawiam,

Beata



16 komentarzy:

  1. Zabawne te skarpetki, jak u konia. Fajnie, ze młoda lubi stare rzeczy, choć w nowej aranżacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie zmiany. Wyszło super, fajnie komponuje się z biurkiem, no i te skarpetki, rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio też pomalowałam podobne krzesło tylko skarpetki są u mnie szare:)))ale już znalazłam dwa kolejne krzesła do przemalowania:))fajna zabawa:)Cieszy ,że młode pokolenie potrafi docenić potencjał w takich starociach:))Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, fajnie, że małolaty lubią graty :) haha..

      Usuń
  4. Krzesło jest piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba to krzesło, a pomysł, by "ubrać go w skarpetki" jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zmiana na plus ;). Kącik do nauki świetny ;). Bardzo mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję za miłe słowa :)

      Usuń
  7. Świetny kącik, krzesło cudnie się tu wpasowało:) A skarpetki u krzeseł uwielbiam :)
    Ściskam serdecznie, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest fantastyczne.Te oparcie takie bardzo Thonetowskie.Ja zawsze maluję skarpetki a tu proszę odwrotność, krzesło z bosymi nóżkami i jak cudownie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krzesło jest stylowe samo w sobie, a odnowiono zyskało na wizualnym odbiorze. Retro jest wieczne, nawet w nowoczesnym wydaniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietne, skarpetkowe:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)