21 stycznia 2016

Dębowy kredens

 
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jak odmłodziłam dębowy kredens moich przyjaciół. Pracowałam nad nim jeszcze w zeszłym roku. I jakoś się złożyło, że dopiero dzisiaj wstawiam tego posta.
Zawsze staram się opisywać co robię "krok po kroku", ponieważ mam cichą nadzieję, że komuś moje opowiaski się przydadzą. Może kiedyś, ktoś wpadnie na Hungry for ideas i zdecyduje odnowić stary, rodzinny mebelek czytając moje "krok po kroku". Dzisiaj będzie inaczej. W telegraficznym skrócie, chociaż prace nie były takie prędkie, będzie więcej zdjęć niż opisów. Miłego oglądania :)
 
 
 


Wyglądał tak :

 


 
Ma przepiękne kryształowe szybki.





 
Niestety uchwyty były w stanie agonalnym.








Stare wymontowałam i kupiłam piękne mosiężne kluczynki i gałeczki.




Etap - czyszczenie ze starej warstwy.
Tradycyjnie używam cykliny. Jest niezawodna.





Wymontowałam stare, kryształowe lustro.
Było porysowane i nadgryzione zębem czasu, więc zamówiłam nowe na wymiar.




 
Tutaj wyraźnie widać różnicę :)



 
 
Niestety blat miał ubytki forniru. Uzupełniłam :)
 
 

 
 
 
 
 
Potem już TYLKO!
- wyrównanie powierzchni papierem ściernym
- odkurzenie
- woskowanie
- polerowanie
- i TADAM:
 
 
 





 
Informacja dla spostrzegawczych:
wysuwana półeczka pod blatem już jest na swoim miejscu, dorobiliśmy u stolarza,
 ale zapomniałam zrobić zdjęcia :( gapcia ze mnie.



 
 
Mam nadzieję, ze Was nie zanudziłam,
ale piękność dębowego drewna zwala mnie z nóg.
I wcale nie trzeba go barwić. Broni się samo :)
 
 
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Jestem próżna, bo kocham je czytać :)
 
Uściski,
Beata
 
 
 


33 komentarze:

  1. Beatko... WOW! Wielkie! Dąb to klasyk i jeszcze ta forma - bajka:) Kawał dobrej roboty, kłaniam się w pas wybałuszając oczy:) Sama właśnie szukam podobnego do czekającej na wiosenny remont kuchni - nawet mam już kilka na oku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, taki kredens to skarb. Ja niestety nie mam gdzie postawić, więc kiedy jestem u przyjaciół głaszczę go jak własne dziecko :) chyba jestem stuknięta , ale cóż :)))) pozdrawiam

      Usuń
  2. Beatko, jestem pod niesamowitym wrażeniem Twojego talentu, do nadawania życia starym przedmiotom. Ja nie mam do tego cierpliwości i umiejętności, więc dla mnie taki talent, to coś niesamowitego. Podziwiam ogromnie i nieustająco się zachwycam <3
    Kredens przepiękny, zazdroszczę jego właścicielom ;))
    Ściskam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas ma jakiś talent, ja robię co lubię, Ty robisz co lubisz. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Efekt końcowy jest ZACHWYCAJĄCY!!!! Kochana, czego nie dotkniesz zamienia się w złoto. Dla mnie jesteś takim " blogowym Midasem" :) uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze! on był dziwny :) Ok, ja też jestem zakręcona. Bardzo dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  4. Piękny a najbardziej lubię to Twoje ... i teraz już TYLKO ....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trochę śmieszne (jak ktoś przynajmniej raz czyścił taki mebel) ale co mam Was zanudzać? Niech przynajmniej będzie śmiesznie. Ściskam

      Usuń
  5. Pieknie i zachwycająco!! W całości jak i w szczególikach:) Zazdraszczam cierpliwości!:))) i siły, bo z pewnością potrzeba jej nie mało:) Beatko, coś pięknego odrodziłaś, z pewnością kolejne życie jakie dzięki Twoim rączkom mebelek otrzymał, upłynie mu na zachwytach w jego kierunku:)
    Cuuudnie Kochana Istotko!!! Cudnie!!!:)
    Pozdrawiam cieplutko:)***

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że trafiłam do Ciebie, dajesz fachowe porady i pracujesz z różnymi farbami. Mam pewne małe doświadczenie z malowaniem, bo stare meble kocham.
    Kredens wyszedł cudnie, jak i inne Twoje meble.
    Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wciąż podziwiam cierpliwość z jaką podchodzisz do takich skarbów. Ale pewnie bez niej nie byłoby takich cudownych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie jak zawsze. Widać i doświadczenie i ogromny talent do tej roboty. No i widać, że kochasz to i wkładasz całe serce. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Musiał kosztować wiele pracy, ale efekt powalający. Zresztą kredens sam w sobie jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. bardzo mi się podobają te mosiężne gałeczki i zameczki! zwłaszcza te z kółeczkami! cudo!

      Usuń
    2. Też je lubię :) Są idealne do dębu :)

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam ogrom pracy jaki włożyłaś w renowację i jestem zachwycona efektem. Nie ma jak dąb, zawsze prezentuje się wyjątkowo. Muszę wypróbować cyklinę i spróbować uzupełnić fornir - dotychczas omijałam meble z takimi ubytkami z daleka w przeświadczeniu, że sobie nie poradzę. Może jednak nie taki diabeł straszny..;) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podzielam Twoją miłość do staroci, głaskanie też mi się udziela ;-) Fantastyczna robota, niech się chowają wszystkie nawet najpiękniejsze paździochy świata, drewno rządzi!
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie powiedziałaś: paździochy!!!!

      Usuń
  13. To prawda, czasami drewno jest tak piękne samo w sobie że nic więcej nie trzeba.Ja też coraz częściej odchodzę od malowania mebli na biało , jeśli oczywiście ich stan na to pozwala, a Ty kochana odwaliłaś kawał mistrzowskiej roboty. Chylę czoła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju! Cudo, podziwiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki piękny ten kredens! Piękny był przed metamorfozą, ale charakteru nabrał już po spotkaniu z Tobą! Świetna robota, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Chylę czoła! Narobiłaś się przy nim, ale było warto, bo odnowiony dostał drugie życie :) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekuję, on sam jest piękny, dlatego z takimi meblami jest łatwo pracować. pozdrawiam

      Usuń
  17. Uwielbiam takie metamorfozy!!! Są rozkoszne! Wiem że trochę pracy w to włorzyłaś ale efekt jest piękny! Takie meble mają duszę i wyjątkowy styl!

    OdpowiedzUsuń
  18. Po renowacji wygląda fantastycznie ! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny mebel. Kawał dobrej roboty! :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba już wszystko zostało napisane- zostało mi WOW!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)