31 sierpnia 2017

Stara szafeczka lub stolik ... jak kto woli


Kochani! Mebel ten trafił do mnie parę lat temu. Musiał odczekać swoje, jak inne rupiecie. Po powrocie z urlopu zabrałam się za niego pełną parą. Pomyślałam, że czas najwyższy wydobyć z niego magiczną moc. Ale to nie było łatwe! Dlaczego? Dlatego, że podczas czyszczenia i klejenia tego stolika parę razy miałam wątpliwości czy coś z niego wyjdzie. Mebelek był bardzo, ale to bardzo nadgryziony zębem czasu. Wszystkie części żyły swoim życiem. I gdzie nie spojrzałam trzeba było coś skleić lub uzupełnić.





Po wyczyszczeniu blatu za pomocą opalarki, powychodziły plamy i dziury. Dla pewności, że blat będzie wyczyszczony na maksa, powierzchnię czyściłam szlifierką i papierem ściernym. Potem szorowałam metalową wełną. No i decyzja zapadła: odnowię go i już!





Szufladę posklejałam, nogi uzupełniłam, bo były obtłuczone ze wszystkich stron. 






Konstrukcję stolika pomalowałam farbą kredową na grafit, natomiast blaty i front szufladki zostały zabezpieczone lakierobejcą :)





Stara gałeczka wróciła na swoje nowe miejsce :)



Całość wygląda tak:







A dla porównania przed i po:




Dużo pracy włożyłam w tą szafeczkę, ale było warto.

Uściski,
Beata


21 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie wyszło. Ja też od czasu do czasu coś przerabiam kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to fajna robota :)

      Usuń
  2. Był rupieć, jest cudo.Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. 👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏

    OdpowiedzUsuń
  4. To się nazywa mebelek z duszą. Uwielbiam oglądać Twoje prace. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, dziękuję za miłe słowa :))

      Usuń
  5. Pracy było mnóstwo, udało się Pani stworzyć stylowy mebelek;). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężka praca się opłaciła:) wyszedł elegancki mebelek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielkie dzięki. ach jak miło :)))

      Usuń
  7. Ja myślę że się opłacało!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja! Efekt wart włożonego wysiłku, wyszło cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. o rety, rzeczywiście był zmasakrowany. i jak zwykle pięknie ci wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  10. czarodziejka!! Ty masz ręce które leczą każdy stary mebel :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :) Uwielbiam je czytać :)