Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś miłego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś miłego. Pokaż wszystkie posty

28 maja 2018

Dębowy plaster ;)


Jak wiecie kocham drewno. Nowe, stare i każde :) Uwielbiam zaglądać do miejsc ze starociami, ale także chętnie wpadam do tartaków by pogłaskać świeżo pocięte deski i pooddychać pachnącym powietrzem ciętego drewna. Nigdy nie zastanawiałam się dlaczego? tak mam i już :)))
Z takiej wizyty w zeszłym roku przywiozłam sobie ogromny, dębowy plaster. Prawdę mówiąc w ogóle nie miałam pojęcia po co? 
Zimą odpoczął na balkonie, na wiosnę trafił do piwnicy i kiedy się nim zainteresowałam zobaczyłam, że dostał szerokiego uśmiechu :) Miałam nadzieję, że nie pęknie, ale to chyba nie możliwe. Z doświadczenia wiem, że zawsze pęknie. Mimo wszystko jest superaśny.




Wykorzystałam go w prosty sposób. Oczyściłam, zaolejowałam i mam ogromny półmisek na przekąski. Lubię jeść także oczami, więc taki gadżet ma wielkie możliwości. Można poukładać praktycznie wszystko.

24 marca 2017

Tęsknię za wiosną :)

Tak, zdecydowanie, już tęsknię za wiosną. Co jakiś czas przynoszę nowe gałązki do domu by nam coś zakwitło a za oknem ciągle buro i szaro. Postanowiłam zrobić sobie wianek trochę wiosenny, trochę wielkanocny. Wczoraj wieczorem, już po pracy, poszłam na szaber i w strugach deszczu, na przekór pogodzie, pocięłam długie gałązki brzozy. Niosłam je jak w filmie "Noce i dnie" kiedy Barbara trzymała naręcze lilii wodnych, haha...






 Z gałązek uformowałam duży wianek, na ołówku zaplotłam parę zielonych kokardek i przykleiłam je do gałązek. Wianek powiesiłam w kuchennym oknie, tak żeby straszył zimno :)

15 stycznia 2017

Jak brzydota zamienia się w cudo

Od czasu do czasu coś mnie pokusi i wchodzę na aukcje internetowe ze starociami. Właściwie nic nie potrzebuję, ale jakiś wewnętrzy głos mówi - WEJDŹ i tylko zobacz. Takie tylko zerknięcie najczęściej kończy się jakimś zakupem, bo przecież okazja. :) I tak było tym razem. Weszłam na OLX i trafiłam loftowe ławki z UW. Za przysłowiowy grosz kupiłam 2 szt. Ale o ławkach to jeszcze kiedyś się rozpiszę, natomiast przy zakupie mebelków trafił mi się skarb! 
Umówiłam się z Panem i wczoraj pojechałam po moje zakupy- okazje. Na tych niby moich ławkach stało bardzo dużo rupieci. Więc kiedy przyjechałam, Pan w pośpiechu zdejmował kolejne przedmioty. W międzyczasie moje sokole oko wypatrzyło dwa lichtarzyki. Zawsze kojarzyły mi z moją babcią. Miała je u siebie na kredensie. Zapytałam Pana czy te lichtarze też są na sprzedaż? Oczywiście, że tak, usłyszałam. I są moje za całą 10. !!!! 




Jestem gapa i nie zrobiłam zdjęć przed eksperymentem, czyli czyszczeniem nabytku.

31 grudnia 2016

Jaki będzie 2017 ?

Idzie nowy rok, więc zadaję sobie pytanie: jaki będzie? Co wydarzy się nowego, czego nie przewidzę lub o czym lub o kim zapomnę. Tego nie wiem. Będę chciała zrealizować postawione sobie cele, ale czy się uda? I tak jak co roku, planuję, marzę....

Wracając do 2016 roku. Mogę powiedzieć - był udany. Miałam okazję poznać ciekawych ludzi, zakończyłam parę ciekawych, meblowych projektów, wciąż poznawałam swoje słabości. Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku moja pasja będzie napędem by spełnić swoje marzenie. Bo podobno się spełniają, więc może nadchodzący rok 2017 będzie dla nas zaskakująco fajowy.




Oczywiście życzę Wam z całego serca, żeby każdemu spełniło się najskrytsze marzenie. Żeby "chcieć to móc" było naszym hasłem przy podejmowaniu ważnych decyzji. Życzę Wam niepoliczoną ilość pomysłów i cudownych ich realizacji. Wszystkiego najlepszego w nowym 2017 roku.

Beata

24 listopada 2016

Zaczynam dekorować dom


W minioną niedzielę byłam na kiermaszu Mojego Mieszkania w Pałacu Prezydenckim. Byłam z naszymi deskami do serwowania, świecznikami i nowym pomysłem: domkami z drewna. Takie trochę skandynawskie, ale mam do nich słabość. Upiekłam duże, piernikowe serca by spędzić miło czas wśród twórczych osób. Stoiska oblepione były przeróżnymi dekoracjami świątecznymi. Od porcelanowych skrzatów, wyjątkowych stroików i wianków po szyte przytulaki dla dzieci. Cała atmosfera kiermaszu była tak świąteczna, że przyszłam do domu i kombinowałam co by wymyślić nowego w tym roku. Nie chcę typowych dekoracji. Od lat podobają mi się tylko naturalne, świąteczne ozdoby. I tak będzie w tym roku.





Parę szyszek kupiłam, parę przywiozłam z działki. Przydźwigałam do domu modrzewiowe gałęzie. I na dzień dzisiejszy wykombinowałam taką dekorację.

11 października 2016

Wolę drewno od sklejki :)


Pewnie każdy wie, że jak się baba uprze to nie ma zmiłuj się. Kiedyś wspominałam Wam, że nie lubię półki w mojej kuchni. Kiedyś mój M zawiesił ją i strasznie był z niej dumny.  :( Nie pasowała do naszej wiejskiej kuchni. Więc musiałam użyć mojego uroku, haha... I namówić męża na zmianę owej półeczki. Nic nie mam do sklejek, ale jeśli mam wybierać, to wolę surowe drewno :) 




Bardzo chciałam, by nowa półka była identyczna jak w przedpokoju. Zwykły gruby kawałek drewna na kutych podpórkach. Zresztą poniżej widać różnicę :)


18 czerwca 2016

Porcelanowy dzbanuszek

Właśnie weszłam w posiadanie pięknego i wyjątkowego dzbanuszka z angielskiej porcelany. Jak pewnie wiecie, w kuchni mam półeczki z takimi nietuzinkowymi przedmiotami. Zdobią one zwykłą kuchnię w bloku. Kiedy dostałam ten dzbanuszek cieszyłam się ogromnie. Jest taki inny i taki ładny :) Narwałam polnych kwiatków i mam fajową dekorację stołu.



 Jeśli macie w planach kupić coś oryginalnego dla najbliższych lub przyjaciół polecam Wam sklep Porcelana przy puławskiej


7 czerwca 2016

Mały wypad - Ateny


Kochani! Nie będę się ciągle powtarzała, że mnie nie ma na blogu. Bardzo bym chciała częściej pisać i cykać zdjęcia dla Was, ale czas jest nieubłagany. Biegnie szybciej niż ja coś zrobię :)
Też tak macie? 
W ostatnim tygodniu wpadłam na chwilę w Grecji. Byłam służbowo trochę się podszkolić, ale oczywiście musiałam (nie byłabym sobą) zwiedzić jakieś ruiny i spróbować dobrej kuchni. Udało mi się wpaść na Akropol oraz zobaczyłam ruiny sanktuarium Posejdona. Polecam, bo po pierwsze to klasyka zwiedzania Grecji a po drugie, na prawdę piękne miejsca. Pełne niesamowitej przyrody jak drzewka oliwne, oleandry czy kwitnące kaktusy. Wokoło góry i błękitna woda. A wisienką na torcie są ruiny, wzniosłe kolumny i ogromne bloki kamienne. Zresztą zobaczcie sami. Wrzucę kilka najfajniejszych zdjęć.

Akropol w Atenach to cytadela na wapiennym wzgórzu Zbudowana na cześć bogini Ateny, patronki miasta. Wewnątrz świątyni stał gigantyczny posąg Ateny ze złota i kości słoniowej. Teraz Akropol wygląda tak :



16 lutego 2016

Konkurs Kobieta z pasją 2015

 
 
Kochani! Dzisiaj nic nowego nie wymodziłam. Dzisiaj mam do Was gorącą prośbę. W zeszłym roku miałam zaszczyt być jedną z Kobiet z pasją w miesięczniku Moje Mieszkanie. Pisałam o tym TU . To była fajna przygoda z wyjątkowymi ludźmi. Teraz jestem w szanownym gronie zdolnych babeczek, które biorą udział w konkursie "Kobieta z pasją 2015 roku".
 
I w związku z tym mam ogromną prośbę o wsparcie mnie Waszymi głosami. Głosowanie jest proste. Trzeba wejść na stronę wszystkich kandydatek konkursu KLIK i oddać głos poprzez kliknięcie "Lubię to" pod moją fotografią z niecodziennego głosowania.
 
 

4 stycznia 2016

Drewniany świecznik

 
Święta szybko minęły, sylwester jeszcze szybciej.
Czy macie noworoczne postanowienia? Ja nie!
W tym roku postanawiam, że ich nie robię.
Zawsze od siebie dużo wymagam i kiedy nie wyrabiam się,
bo na przykład: brakuje mi czasu, jestem na siebie zła.
Więc w tym roku postaram działać racjonalniej i spokojniej. 
Hmmm... to jednak coś postanowiłam?
 

:)

 
A teraz wracam do moich,  ukochanych prac :)
Pamiętacie moją wygraną u Kamili TU ?
Jedna paczka, ale pełna niespodzianek, a w tym drewniany świecznik.
Zwyczajny, stary ale jak piękny!
 

 

24 listopada 2015

Mikołaj jednak istnieje :)

 
Oj tak!
Dlaczego mając 4..... kilka lat stwierdzam coś, o czym dzieci są przekonane? :)
Dlatego, że rzadko dostaję prezenty niespodzianki. Raczej to ja staram się obdarowywać i bardzo to lubię. Ale kiedy wygrałam w rozdawajcie u Kamili w HappyAlimak pierwszy raz w blogowym świecie, pomyślałam sobie, że takie niespodzianki lubię bardzo.
 
 
 
 
I kiedy przyszła paczka z niecierpliwością otwierałam każdy kawałeczek zawartości.

15 października 2015

Liebster Blog Award

 
Każde wyróżnienie jest SUPER! 
To znaczy, że maja praca jest lubiana i doceniana.
Właśnie zostałam zauważona i nominowana do Liebster Blog Award przez
Basię z bloga Jaga Bunia . Dziękuję Basiu :)
 
 
 
 
 
 
Przy okazji trochę opowiem o sobie odpowiadając na następujące pytania:
 
 
1. Co było tym impulsem, że powiedziałaś sobie "zakładam blog" i przystąpiłaś do realizacji?
Moim motorem była i jest moja córka. To ona powiedziała: Mamka zakładaj bloga i opisuj swoje prace :)
 
2. Czy przed założeniem bloga konsultowałaś się z rodziną, przyjaciółmi, czy też pierwsze kroki postawiłaś w tajemnicy?
W założeniu bloga uczestniczyli: córka 80%, syn 10%, mąż 10%.
 
3. Czy teraz, gdy blog już istnieje Twoi bliżsi i dalsi znajomi powszechnie wiedzą, że prowadzisz blog, czy raczej starasz się z tym nie afiszować?
Wszyscy przyjaciele i rodzina wiedzą o moim blogu i cały czas śledzą moje poczynania.
 
4. Co jest dla Ciebie najtrudniejsze w prowadzeniu bloga? Zdjęcia, tekst czy może jeszcze coś innego?
Niestety tekst :( Jestem raczej matematykiem niż humanistą więc pisanie ładnych tekstów nie należą do mojej mocnej strony. Staram się pisać je przynajmniej - logicznie, hehe...
 
5. Jaki masz aparat? Jaki obiektyw, jeśli posiadasz?
Mój aparat ma 14 lat i jest zwykłym, głupawym soniakiem. Ale wiem, co potrzebuje i staram się robić zdjęcia przy najlepszym świetle jakim jest słoneczko :)
 
6. Fotografia jest Twoją pasją czy raczej robisz zdjęcia bo to konieczne przy prowadzeniu bloga?
Zawsze lubiłam robić zdjęcia. Ale muszę przyznać, że dopiero prowadząc bloga zaczęłam od siebie więcej wymagać w tej kwestii. I lubię to :)
 
7. Czy sięgasz do swoich starych postów, korygujesz je, uzupełniasz?
Zaglądam do nich, natomiast nie koryguję. Jeśli wtedy uznałam, że tekst i zdjęcia były ok, to tak je zostawiam. Przecież to moja historia :)
 
8. Na blogi o jakiej tematyce najchętniej zaglądasz? Ogrodnicze, podróżnicze, wnętrzarskie, DIY, lifestylowe czy jeszcze inne?
Obserwuję różne: DIY, wnętrzarskie, typowo stolarskie i lifestylowe.
 
9. Na blogach wolisz oglądać zdjęcia czy czytać tekst?
Lubię ładne zdjęcia, jednak wolę podziwiać łatwe pióro koleżanek - blogowiczek.
 
10. Czy tematyka Twojego bloga jest związana z Twoim wykształceniem bądź pracą zawodową?
Kiedy wybierałam liceum (to było bardzo dawno) chciałam iść na architekturę, moja mam wybrała mi gastronomię. Po drodze zrobiłam finanse (kocham matematykę) więc chyba prowadząc bloga realizuję swoje dawne marzenie. A starocia lubiłam zawsze. Więc parę lat temu poszłam na kurs renowacji mebli. I tak się realizuję :)
 
11. W jakiej części świata mieszkasz? (moja to Podkarpacie)
Urodziłam się i mieszkam w stolicy. Kocham Warszawę i kiedy jestem daleko od niej, tęsknię za moim miastem. Mój mąż jest z podkarpacia więc średnio raz do roku jesteśmy koło Rzeszowa :) Więc Podkarpacie jest bliskie memu sercu :)
 
 
Mam nadzieję, ze Was nie zanudziłam swoimi odpowiedziami na Basi pytania.
I jeszcze raz chciałam podziękować Basi za to wyróżnienie. Dziękuję.
 
Życzę Wam miłego dnia,
Beata
 
 
 
 


5 września 2015

Dwusetny post :)

Jak szybko minęło! 200 postów?
Co ja właściwie pisałam w tych postach?
Przecież jeszcze tyle chcę Wam pokazać!
Przyznam szczerze, że nie zauważyłam kiedy minęło mi 3 lata blogowania. Zaczęłam prowadzić bloga by opisywać przemiany starych mebli i przedmiotów. Myślałam sobie: może kiedyś ktoś wykorzysta moją pracę i zechce odnowić staruszka znalezionego na strychu. Ale w między czasie, czytając Wasze blogi zainteresowałam się wystrojem wnętrz, kolorami tkanin, trendami wnętrzarskimi itd. Podziwiam babeczki robiące na szydełku czy drutach, szyjące przepiękne poduchy czy przytulaki lub blogerki, które za pomocą decoupage tworzą piękne dzieła.
I właśnie dzięki Wam mam ogrom pomysłów na następne prace,
 czyli jestem GŁODNA POMYSŁÓW :)
Dziękuję bardzo, że jesteście bo wciągnął mnie ten blogowy świat.
W związku z tym zdecydowałam, że przy dwusetnym poście chcę
Wam podarować prezent od after better czyli dębową deskę - śniadaniówkę :)



A oto zasady:

1. Pozostaw komentarz pod postem.
2. Zabierz baner konkursowy do siebie 
i podlinkuj go.
3. Jeśli podoba Ci się u mnie zostań obserwatorem bloga.
4. Polub stronę Hungry for ideas na fb,
będzie mi niezmiernie miło:)
5. Zabawa będzie odbywać się jednocześnie
na fb i każdy komentarz będzie brał 
udział w losowaniu. 
6. Zabawa trwa do 20 września.







Zapraszam do zabawy :) 

 Miłej niedzieli!
Beata

12 lipca 2015

Torba z logo

Oj długo się nie odzywałam :( 
Jestem tuż przed urlopem, a jak same wiecie, dni tuż przed zawsze się jakoś kurczą.
Ale w tym natłoku spraw do załatwienia, miałam ogromną niespodziankę :)
Joasia z Manic Monday uszyła specjalnie dla mnie torbę z logo after better :)

Idealny gadżet na wakacje! Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia.
Jest jedyna, niepowtarzalna i zrobiona tylko dla mnie!






Z ogromną przyjemnością  polecam Asi wyroby.
Praca przy ustalaniu chociaż najdrobniejszych szczegółów była jak tworzenie małego dzieła :)
Bez żadnego problemu realizuje indywidualne zamówienia i można rzec zachcianki.
 *
Jadę na urlop z nadzieją na doświadczenie czegoś nowego i zobaczenie czegoś niezapomnianego. Mam nadzieję naładować baterie na cały rok :) Nie wiem, czy będę miała możliwość napisania posta, ale na pewno będę wrzucała zdjęcia na Instagramie .
Serdecznie Was tam zapraszam :)
Do Miłego,
Beata

13 maja 2015

Urodziny córci :)

 
Ja nie jestem stara, to tylko nasze dzieci są już duże :))) Pocieszam się troszeczkę, ponieważ ostatnio uświadomiłam sobie, że nie za bardzo zauważyłam kiedy urosły moje dzieciaki? W poprzednim poście pisałam o egzaminach maturalnych syna, które jeszcze się nie skończyły i pomyślałam, że powinnam choć na chwilę zatrzymać się przy urodzinach mojej kochanej córci. Piszę o niej zdrobniale, bo jest ciągle moją małą dziewczynką, ale właśnie skończyła 15 lat !!!
Tak, tak! Ale ja nie jestem stara, tylko doświadczona , hihiii....
Na jej życzenie zrobiłam sernik na zimno z truskawkami i truskawkową galaretką. I niestety nie spróbowałam, bo przy pierwszym rozdaniu po prostu zniknął :)))
Więc wczoraj wieczorem zrobiłam go jeszcze raz:)
 
 

 
Niestety nie mam więcej zdjęć, jestem gapa :(


 
 
 Podam Wam jeszcze jak robię sernik na zimno. Przepis jest bardzo prosty:

 
Składniki:
  • 4 żółtka
  •  1 1/2 szklanki cukru pudru
  • 4 waniliowe serki ( z krówką)
  • 2 cytrynowe galaretki
  • 2 truskawkowe galaretki
  • owoce do przybrania
Przepis:
 
Rozpuszczamy 2 cytrynowe galaretki w 2 szklankach gorącej wody. Czekamy aż ostygnie. Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy serki. Na koniec ostudzoną cytrynową galaretkę. Masę wylewamy do tortownicy uprzednio wyłożonej folią spożywczą. Wstawiamy do lodówki. Rozpuszczamy truskawkową galaretkę też w mniejszej ilości wody. Kiedy nasza masa serowa jest zastygnięta, wykładamy powoli łyżką truskawkową (w połowie zastygniętą) galaretkę. Po 2 godzinach w lodówce, gotowe!  
Smacznego :)
 
 
Następny post szykuję dla koneserów staroci:) 
 
Miłego dnia!
 
Beata

 
 
 
 
 
 
 


18 lutego 2015

Skrzynka na oliwy i octy

Dawno nie zdobiłam transferem.
Lubię te białe skrzyneczki i pudełeczka z różnymi obrazkami i napisami. Ostatnio, tzn. bardzo dawno, przerobiłam narzędziową skrzynkę TU na pojemnik na zioła. Przez zimę wszystkie zioła zmarzły, ponieważ stały na parapecie przy otwartym oknie. Skrzyneczkę zapełniłam butelkami z octem balsamicznym i różnymi olejami. A ponieważ wiosna tuż, tuż to wypadało zwolnić miejsce na zieleninę :) i zrobić coś na w stylu - butelkowy niezbędnik.

Pomalowałam skrzynkę po winie i słodyczach z czasów Bożego Narodzenia. Zrobiłam własnym sumptem napis, wydrukowałam go w lustrzanym odbiciu i naniosłam na skrzynkę za pomocą nitro. Jeśli nie pamiętacie w jaki sposób nanosiłam napis na drewno to znajdziecie go TU .
 Napis poprawiłam niebieskim markerem, bo przecież niebieskie akcenty w mojej kuchni to podstawa. I gotowe.





 Pojemniczki na sól i pieprz są wykonane przez moją córkę na zajęciach ceramiki:)



Teraz wszystkie moje polewacze będą w jednym miejscu i po ręką.

Ściskam gorąco,
Beata

23 stycznia 2015

Niecodzienne gotowanie

 
Jak już wspominałamw poprzednim poście, miałam okazję być przy superaśnej sesji Mojego Mieszkania w restauracji Focaccia w Warszawie. Razem z Anią z bloga  Słodkie niebo i szefem kuchni restauracji Focaccia przygotowaliśmy parę szlachetnych pomysłów na walentynkową kolację. Praca w tak zacnym i niesamowicie miłym towarzystwie to sama przyjemność.
Oczywiście miałam tremę, bo przecież nie biorę udziału w takich sesjach codziennie. Ale przemiła atmosfera, sprawiła, że czułam się jak wśród przyjaciół.
 
 


 
 
 
Po sesji sam szef przygotował dla nas różnego rodzaju pizze. Były przepyszne. Jeśli tylko będziecie w Warszawie to mogę z czystym sumieniem polecić tą włoską restaurację.
Moja ulubiona to z szynką prosciutto, rukolą i suszonymi, koktajlowymi pomidorkami.
Mniam....
 

 A tu mała niespodzianka :) Pracowaliśmy na desce after better !!!
 
Było super, jak mówią dzieciaki, przeżyłam fajną przygodę i chciałam podziękować wszystkim: Dorocie Jaworskiej (Redaktor naczelny) Elizie Mrozińskiej (stylistka), Dagmarze Gołębiowskiej (fotoedytorka), Łukaszowi Toczek (szef kuchni restauracji FOCACCIA), Konradowi Kalbarczyk (fotograf) i Ani Król (blog Słodkie Niebo). Było fajowo :)
 
Chciałam podziękować Wam wszystkim kto zagląda i czyta Hungry for ideas.
Dziękuję za miłe słowa pod ostatnim postem.
Każdy komentarz ma dla mnie ogromne znaczenie.
Dziękuję że jesteście!
 
Ściskam,
Beata
 





25 listopada 2014

Miłe wyróżnienie :)

 
 
Trochę mnie nie było w naszym świecie, w blogowym świecie. Nie wiem dlaczego doba skurczyła mi się do minimum :( Czas leci tak prędko, że nie jestem w stanie niczego zaplanować. W pracy, po chorobie dużo papierów, a hobbistycznie mam tyle do odnowienia fajnych mebelków, że kiedy schodzę do mojej "pracowni" to chciałbym zrobić wszystko na raz! A tak się nie da. Więc jedno skleję, drugie oczyszczę a trzecie rozkręcę. I już. Czas minął. Gnam do domu sprawdzić czy zupa się nie przypaliła i zdaję sobie sprawę, że właśnie minął kolejny dzień. Latem jest lepiej, słoneczko zachodzi później, więc wydaje nam się, że dzień jest dłuższy. Oby do lata!!!
Ale nie o tym dzisiaj chciałam Wam powiedzieć.
W dniu imienin chciałam podziękować Kasi z Retro blue 
za wyróżnienie mnie w Creative Blog Tour.
 
 
 
 
To fajne wyróżnienie, pozwala nam się bliżej poznać czy zobaczyć na zdjęciu :)
 
A Katarzyna jest źródłem wiedzy o miejscowych zwyczajach. Jej oko dostrzega najpiękniejsze chwile i miejsca. Robi przecudne zdjęcia i przekazuje nam niecodzienne informacje na ich temat. Kocha kwiaty i przyrodę. Od razu wiadomo, że ma duszę anioła :)
Ponieważ mieszka we Francji, zazdroszczę jej. że wiosnę wita wcześniej niż ja.
 
 
 
 
A teraz pytania:
 
Nad czym obecnie pracuję?
Odnawiam trzy mebelki, które zamiast na śmietnik trafią do wspaniałych właścicieli.
 
Czym moja praca różni się od innych w branży?
Oj różni się bardzo. W mojej pracy podstawa to matematyka, hihii..
 
Dlaczego piszę bloga , o tym co tworzę?
Chyba dlatego, że mam potrzebę wymienić doświadczenia i wysłuchać mądrych rad moich koleżanek.
 
Jak odbywa się proces tworzenia?
Od oceny przedmiotu. Potem co po kolei mam zrobić.
I trzymać się zasady: przy odnawianiu mebelków nie wolno się spieszyć!
A poniżej ja :)))))
 
 
 
 
Wyróżnienie przekazuję kreatywnej Monice z bloga Artystyczne niepokoje  http://artystyczneniepokoje.blogspot.com/
 
Monika ma artystycznie niespokojną duszę  :)
Robi na szydełku, szyje poduchy i kuchenne łapki.
Prowadzi warsztaty orgiami. Jest radosnym i życzliwym kumplem.
A oto Monika ze swoimi kurczakami:
 
 
 
Życzę Wam miłego dnia,
Beata
 
 
 


9 listopada 2014

Hungry for ideas w Green Canoe Style:)

Za oknem szaro i buro. Domownicy są jacyś "jesienni" i nie wiedzą jak poprawić sobie ten wisielczy humor :(      
Więc wpadłam na pomysł usmażenia ziemniaczanych placków. Bardzo lubimy te placki a szczególnie posypane zwykłym cukrem.To taki smak z dzieciństwa. Mniam...




I tak jedząc sobie placki ziemniaczane przejrzałam jesienne wydanie GREEN CANOE STYLE w którym miałam okazję przedstawić swoje dwa tutoriale. :)))

 http://issuu.com/greencanoe/docs/gcs-2014_jesien

Cały magazyn jest pełen pięknych fotografii, świetnych i inspirujących pomysłów. Serdecznie zapraszam do poczytania, bo naprawdę WARTO! Na łamach Green Canoe Style mogłam zmienić starą ramę w galerię ( 44-45 str) oraz uszyć poduchy ze starych swetrów (70-71 str).

I mimo brzydkiej aury, życzę Wam słoneczka :)
Beata



16 września 2014

Ja i specjalne wydanie :)

 
 
Kobieta z pasją! Nigdy nie myślałam w ten sposób:)
Robię to, co sprawia mi przyjemność i czuję, że muszę to robić i tyle!
I w taki sposób trafiłam na łamy numeru specjalnego,
wnętrzarskiego magazynu  Moje Mieszkanie .
Jest mi ogromnie miło, ponieważ jeszcze niedawno,
tylko czytałam o kobietach z pasją.
Teraz i ja jestem w tym zacnym gronie:)
Wiem, trochę się chwalę, ale wybaczcie mi proszę,
 to tylko wyraz wielkiej radości:)
 
 
 
 
Kiedy dostałam informację, od Pani Doroty Jaworskiej,
redaktor naczelnej, że powinnam być w dziale Kobieta z pasją ,
byłam ogromnie zaskoczona i jedocześnie ciekawa efektu końcowego.
 
I jestem w Numerze Specjalnym Mojego Mieszkania 2/2014
Najpiękniejsze Dekoracje Domu
 
 
 
 
Do którego serdecznie zapraszam, ponieważ są tam też i inne,
 pozytywnie zakręcone babeczki.
 
**
 
Chciałabym bardzo podziękować Pani Dorocie Jaworskiej
za pozytywną energię i dobre rady przy pracy nad zdjęciami.
A Pani Justynie Marczuk za anielską cierpliwość przy pisaniu artykułu.
Bardzo dziękuję:)
 
Dzięki Wam, przeżyłam świetną podróż w nieznane :))))
Jednocześnie dalej będę TWORZYĆ:
 
- odnawiać meble,
- dawać drugie życie starociom
- gotować
- dekorować
- zmieniać swoje wnętrza
- wycinać deski do serwowania
- i dzielić się tym wszystkim na Hungry for ideas :)
 
 
Ściskam gorąco,
Beata