Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

19 maja 2014

Pudełko z różą

 
Tak czasami mam, że muszę zrobić coś innego, coś babskiego :)
Nie jestem wybitna w dekorowaniu przedmiotów decoupage,
ale lubię czasami usiąść przy tych delikatnych serwetkach
i wyciszyć się po całym (wściekłym) tygodniu.
I tak właśnie było w ten weekend.
Zrobiłam pudełko z różą na biżuterię.
Jest trochę podstarzałe (pierwszy raz bawiłam się z patyną),
 trochę romantyczne (przykleiłam na gorący klej bawełnianą koronkę),
zresztą sami zobaczcie:
 





 
 
Mam nadzieję, że nie jest takie ostatnie :)
*
Ponieważ poniedziałek u mnie jest słoneczny to życzę Wam słonecznych najbliższych dni.
Ja jutro wyjeżdżam do kraju, skąd pochodzi danie i naczynie Tadżin.
Będę robiła duuuużżżżoooo zdjęć, bo to bardzo kolorowy kraj.
Mam nadzieję, że wiecie co to za państwo :)
 
Do miłego,
Beata
 
 


20 maja 2013

Noc muzeów spędziłyśmy tak....


Jak pewnie wszyscy wiecie, w miniony weekend, a właściwie w nocy z soboty na niedzielę, mieliśmy okazję poszaleć po muzeach, wystawach, obiektach sportowych oraz uczestniczyć w różnych ciekawych wydarzeniach. I jak co roku, wybrałyśmy się na te szaleństwa razem z moją córką. 
Ponieważ ostatnie lata starałyśmy się zwiedzić jak najwięcej wystaw i muzeów, w tym roku wybrałyśmy zajęcia artystyczne...... 
Pojechałyśmy do Sztukarni
Jest to miejsce na Mokotowie w Warszawie, gdzie są prowadzone przeróżne, 
bardzo ciekawe warsztaty artystyczne.



Ja widać powyżej malowałyśmy na lnianych torbach. Dekorowałyśmy pudełka metodą decoupage, zrobiłyśmy magnesy na lodówkę z filcu i malowałyśmy obrazy na sztalugach.
Było genialnie. Mówię Wam. 
Po trudach i bieganinie dnia codziennego, te warsztaty były dla mnie świetną rehabilitacją duszy:)
Zresztą zobaczcie Sami:





Atmosfera była iście artystyczna, a rezultaty tych prac są kolorowe:)




A na koniec naszej artystycznej nocy odwiedziłyśmy stadion Narodowy. Jest przepiękny. 
Tego dnia można było wejść na płytę boiska. Niestety nie było murawy, bo skończyły się targi książki, ale to nic. I tak było zjawiskowo. Nie będę Was zanudzać stadionem, ale chociaż zdjęcie?


Następna taka noc niestety dopiero za rok :(
Trudno, poczekamy....

A na razie dobranoc 

Beata


29 listopada 2012

Prezenty cd...

Jednak zostałam przy prezentach dekorowanych metodą decoupage. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju pudełka, pudełeczka, koszyczki do przechowywania różnego rodzaju rzeczy tak zwane "przydasie".
Pomyślałam, że właśnie takie pudełka przygotuję. Robiąc je sugerowałam się raczej kolorem i wyglądem serwetki, a dopiero potem wymyśliłam na co ma być ten prezent.
 
 
 
Pojemnik powyżej będzie na przepisy wycięte z gazet, przypadkowo spisane od przyjaciółki lub wydrukowane z internetu. Ja mam zeszyt i segregator na przepisy, ale zawsze fruwają mi kartki z nowymi, kiedy otwieram książki kucharskie ( oczywiście najczęściej książki Jamiego Olivera!)
 
Wzór serwetki dobrałam do łopatki do serów, którą przywiozłam z Holandii.
Będzie to mój kuchenny komplet:)
 
 
 
I tak jak zwykle (dokładny opis jak zrobić)  najpierw malowanie, potem wycinanie, klejenie, polerowanie, lakierowanie. I gotowe.
 
 
To drugie pudełko zrobiłam na zdjęcia. Często nie wiemy co zrobić z pojedyńczymi fotkami.
A tak wstawiamy i już. Specjalnie nie malowałm kolorem.
Chciałam, żeby było widać naturalne drewno.
 
 
Kiedy ja pracowałam nad pudełkami, moja wspólniczka pomysłów, zrobiła z puszek pojemnik na świece i zapałki. Dla mnie bomba:) Przynajmniej teraz wiem, gdzie są zapałki. Nie ukrywam, że zawsze szukaliśmy po wszystkich szufladach w kuchni. Ehh...
*
I jeszcze jedno zdjęcie pojemnika na przepisy :)
 
 
 
Mam zamiar jeszcze zrobić dwa takie pojemniki do kuchni o tematyce ziół może papryk?
Pomyślę i pokażę następnym razem.
 
Ściskam, B
 
 


12 listopada 2012

Czas na prezenty: cytrynówka

 
Niby do Świąt dużo czasu, ale każdy z nas już o nich myśli. Na wielu blogach piszecie o kalendarzach adwentowych, zastanawiacie się jakie prezenty podarować swoim najbliższym, albo jak udekorować dom na czas Bożego Narodzenia?
Na razie nie wiem jeszcze jak udekoruję moje mieszkanie,
ale wiem, że wszystkie prezenty dla moich najbliższych zrobię sama:)
W ten sposób wykorzystamy nasze (mam na myśli swoje i mojej córki) pomysły,
a czas spędzony razem przy tworzeniu podarunków - BEZCENNY!
 *
Wymyśliłyśmy, że smacznym i jednocześnie dekoracyjnym prezentem będzie własnej roboty cytrynówka w butelkach ozdobionych metodą decoupage.
 
 
Najpierw przygotowałam cytrynówkę wg poniższego przepisu:
 
6 dobrze umytych cytryn obieramy cienko ze skóry i zalewamy 1/2 litra spirytusu. Duży słój z alkoholem odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce na 3-4 tygodnie. Potem skórki wyjmujemy ze spirytusu i wyrzucamy. Gotujemy syrop z 1/2 wody i 1/2 kilograma cukru, studzimy syrop. Następnie łączymy spirytus i syrop. Potem rozlewamy cytrynówkę do butelek i odstawiamy na miesiąc. Moim zdaniem, nadaje się do spożycia już po 5 dniach, ale lepsza jest jak trochę postoi. :)
 
 
 
 
W tym czasie, kiedy cytryny puszczały sok, ja udekorowałam butelki na nalewkę metodą decoupage. Wybrałam wzór serwetki z cytrynami, zgodnie z podstawowym składnikiem nalewki.
Tym razem nie malowałam tła tylko nakleiłam wycięty wzór bezpośrednio na szkło. Po wyschnięciu kleju, dwukrotnie pomalowałm bezbarwnym lakierem w celu zabezpieczenia naklejonego wzoru.
 
 
 
 
Cytrynówkę rozlałam do ozdobionych butelek, zamknęłam specjalnymi korkami z lejkami i
czekam na końcowy efekt do Świąt.
 
Wygląda pysznie :)
 
 
Miłego tygodnia!!!!
Beata
 
 
 


14 października 2012

Decoupage po raz drugi...


Ostatnio szperałam w internecie i zauważyłam, że bardzo dużo pytań dotyczy techniki decoupage. Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale zrobiłam już parę prac i mam swoje spostrzeżenia. Postanowiłam więc, podzielić się z Wami moimi uwagami :)


Razem z moją wspierającą mnie córką, zrobiłyśmy tacę, mały pojemnik na czosnek i butelkę na oliwę o jednym wzorze. Wszystkie te rzeczy pomalowane są białą farbą akrylową, kupioną w sklepie budowlanym. Farby lub kleje do decoupage są sprzedawane w bardzo małych pojemnikach, więc wolę kupić puszkę farby, która starczy mi na dłużej, a jednocześnie mniej za nią zapłacę. Farba akrylowa nadaje się do malowania drewna i szkła. 
Kiedyś malowałam też metalowy kubełek i wyszło super. 
*
Na pytanie: Jakich serwetek używam? Odpowiadam: zwykłe. Ja używam serwetek kupionych w sklepach papierniczych lub po prostu w sklepach internetowych, które oferują wszystko do decoupage.



Często naklejając wzór, robią się nierówności i pęcherze. Ja naklejam powoli, na posmarowaną klejem powierzchnię i układając od jednej strony przyciskam małym kawałkiem gąbeczki wyciętej z popularnego zmywaka do naczyń. Taka czynność pomaga dokładnie ułożyć wzór na powierzchni. 
*
Innym pytaniem było: Jaki klej? 
Ja używam zwykłego kleju do drewna w tubce. Jest tani i idealnie przykleja serwetki.
*
Ostatnią warstwą jest lakier. I jak pozostałe rzeczy, kupuję większą puszkę w sklepie budowlanym.



Jeśli będziecie miały jeszcze jakieś pytania, piszcie proszę. Następne rzeczy będę zdobiła techniką decoupage przed świętami, ponieważ mam parę pomysłów na gwiazdkowe prezenty. ;)

Pozdrawiam, Beata


26 sierpnia 2012

Dary lasu? - decoupage




Jest ciepło, siąpi deszczyk, więc pomyślałam, że dzisiejszy dzień jest idealny na grzybobranie. Założyłam kalosze, wzięłam koszyk i z moją drugą połową pojechaliśmy zbierać grzyby . 
Było przepięknie, las pachniał świeżością, wokół cisza i urocze, liliowe wrzosy. 


Prawda, że pięknie.... Ale grzybów ani widu, ani słychu:(. Pochodziliśmy godzinę i zdecydowaliśmy wrócić do domu. No trudno, może następnym razem. 
 :)
Ponieważ grzyby były tematem przewodnim, opowiem Wam jak ozdobiłam pudełko na chusteczki metodą decoupage.

Potrzebne mi były: pudełko, farba akrylowa ( w tym przypadku biała, ale zawsze musi być koloru tła serwetki, którą naklejamy), klej do drewna, lakier bezbarwny, pędzelek, nożyczki i 
papierowa serwetka.


Najpierw pomalowałam dwukrotnie pudełko na biało, potem wycięłam wzory, które chciałam nakleić. Po wycięciu wzoru, trzeba rozwarstwić serwetkę i przykleić tylko tą pierwszą.


Nakładałam klej na powierzchnię drewnianą, potem delikatnie układałam wzór z serwetki tak by nie powstawały pęcherze powietrza. Na brzegach serwetki smarowałam jeszcze klejem, by nie odstawały. Powtarzałam tą czynność klejąc grzybki ze wszystkich stron. 



Po wyschnięciu kleju, trzeba było zabezpieczyć całe pudełko. I w tym celu pomalowałam dwukrotnie lakierem do drewna.



I gotowe! Oczywiście ważny jest tu czas, bo niestety wszystkie warstwy długo schną. Pierwsza moja praca wykonana metodą decoupage (pudełko na czosnek) , niestety była pomarszczona i rozmazana. Ale każda nowa, będzie lepsza! Czego i Wam życzę!