Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

26 lipca 2016

Jagodzianki babci Bandzi

Bardzo dziękuję za maile, za pytania, za komentarze pod ostatnim postem. Cieszę się, że moja pasja i wytrwałość do odnawiania staroci ma tylu zwolenników. Jeśli od razu nie odpisuję na zapytania to wybaczcie mi proszę. Musiałam wyrzucić maile z telefonu, ponieważ strasznie wolno mi chodził i ciągle się zawieszał. Więc maile sprawdzam tylko stacjonarnie. 
Ponieważ w weekend wracała moja córcia z obozu, upiekłam jagodzianki babci Bandzi :) Pewnie pytacie cóż to takiego? Otóż. Kiedy mój syn był małym brzdącem, okazjonalnie zostawiałam go u szwagrów. Tam był rówieśnik więc razem spędzali czas. Była tam (teraz też jest) babcia Wandzia, ale chłopcy nazywali ją babcia Bandzia. I tak już zostało :) A babcia jak to babcia zawsze coś dobrego szykowała. Do dzisiaj piecze przepyszne jagodzianki. Więc pomyślałam sobie, że zrobię niespodziankę i na przyjazd młodej do domu upiekę właśnie taką słodycz :) 





9 czerwca 2016

Truskawkowy zawrót głowy

Sezon na moje ulubione owoce - truskawki w pełni. W każdym sklepie można kupić różne odmiany truskawek. Najbardziej lubię te zwykle, nie zawsze może są ładne (takie z folderów) ale są najsmaczniejsze. Codziennie robimy koktajle i musy z truskawek. Dodajemy je do makaronów na słodko, jako polewa do naleśników czy czekoladowych lodów. Wczoraj nosiło mnie by zrobić coś innego, łatwego i w efekcie smacznego. Po przyjściu z pracy zakręciłam muffinki z truskawkami. Niesamowicie łatwy przepis, na prawdę :)





Składniki:
-2 szklanki mąki
- 2 łyżeczki sody
- 1/2 szklanki cukru

13 maja 2015

Urodziny córci :)

 
Ja nie jestem stara, to tylko nasze dzieci są już duże :))) Pocieszam się troszeczkę, ponieważ ostatnio uświadomiłam sobie, że nie za bardzo zauważyłam kiedy urosły moje dzieciaki? W poprzednim poście pisałam o egzaminach maturalnych syna, które jeszcze się nie skończyły i pomyślałam, że powinnam choć na chwilę zatrzymać się przy urodzinach mojej kochanej córci. Piszę o niej zdrobniale, bo jest ciągle moją małą dziewczynką, ale właśnie skończyła 15 lat !!!
Tak, tak! Ale ja nie jestem stara, tylko doświadczona , hihiii....
Na jej życzenie zrobiłam sernik na zimno z truskawkami i truskawkową galaretką. I niestety nie spróbowałam, bo przy pierwszym rozdaniu po prostu zniknął :)))
Więc wczoraj wieczorem zrobiłam go jeszcze raz:)
 
 

 
Niestety nie mam więcej zdjęć, jestem gapa :(


 
 
 Podam Wam jeszcze jak robię sernik na zimno. Przepis jest bardzo prosty:

 
Składniki:
  • 4 żółtka
  •  1 1/2 szklanki cukru pudru
  • 4 waniliowe serki ( z krówką)
  • 2 cytrynowe galaretki
  • 2 truskawkowe galaretki
  • owoce do przybrania
Przepis:
 
Rozpuszczamy 2 cytrynowe galaretki w 2 szklankach gorącej wody. Czekamy aż ostygnie. Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy serki. Na koniec ostudzoną cytrynową galaretkę. Masę wylewamy do tortownicy uprzednio wyłożonej folią spożywczą. Wstawiamy do lodówki. Rozpuszczamy truskawkową galaretkę też w mniejszej ilości wody. Kiedy nasza masa serowa jest zastygnięta, wykładamy powoli łyżką truskawkową (w połowie zastygniętą) galaretkę. Po 2 godzinach w lodówce, gotowe!  
Smacznego :)
 
 
Następny post szykuję dla koneserów staroci:) 
 
Miłego dnia!
 
Beata