28 stycznia 2019

Sypialniany stolik

O rany! Nie było mnie tu chyba z tysiąc lat. W listopadzie otworzyłam sklep afterbetter.pl więc każdą wolną chwilę poświęcałam tej stronie. Myślałam, ze nie poradzę sobie, że nie będę znała języka IT, ale dałam  radę i jestem dumna z siebie. Mam swój własny sklepik z moimi pomysłami i znaleziskami. Wstawiam tam stare meble przerobione według mojego pomysłu oraz przedmioty- perełki. Jeśli macie ochotę, to wpadajcie proszę do after better :) 



Oprócz tego, że zabawa w IT powiodła się ;) zmieniłam wygląd małego stolika-szafeczki. Dostałam od koleżanki (haha.... jak zwykle) taki mebelek. Mała szafeczka, z drewna i sklejki. Pomyślałam, że może się komuś przyda do sypialni, jako stolik przy łóżku. 




Szafkę pomalowałam na turkusowo, ale zostawiłam front szuflady i blat. Może komuś się spodoba taki mały, filigranowy mebelek. 






Już od lutego będę wystawiała w sklepie więcej niż dotąd odnowionych mebli. Będę miała więcej czasu na prowadzenie sklepu "after better"  I jednocześnie będę się starała trafić w Wasze gusta :)

Pozdrawiam,
Beata


5 listopada 2018

Krzesło rodem z PRL-u


Ach! Jak ja lubię takie zmiany. Niby zwykłe krzesło, ale tak bardzo szkoda go wyrzucić. Więc co? Trzeba go odnowić i już! I tak własnie zrobiłam. Koleżanka kupiła tkaninę. Przywiozła do mnie grata i odnowiłam mebelek.




Najpierw rozebrałam na części pierwsze. Materiał bym miała formę do wycięcia nowego siedziska. Drewniany szkielet posklejałam. Nowe gąbki wycięłam i przykleiłam.



Brzeg siedziska zakończyłam tak jak było kiedyś. Sznureczek w tunel.






Najważniejsze, że właścicielka szczęśliwa. A ja mam ogromną satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne.






Do miłego :)))
Beata

29 października 2018

Ceramika - hand made

Kochani! od września taplam się w glinie :)
Jak pewnie wiecie, uwielbiam drewno i przedmioty nadgryzione zębem czasu. Odnawianie i przetwarzanie ich to dla mnie nieoceniona rehabilitacja umysłu. Ale? Znalazłam jeszcze jedną możliwość by zapomnieć o codziennych kłopotach - zajęcia z ceramiki. Serio! To cudowne chwile z niesamowitymi ludźmi niezależnie od wieku i wykształcenia. Nagle przy wspólnym stole wszyscy jesteśmy jak małe dzieci. Uwielbiam te chwile :)



Moja pierwsza praca to była osłonka na kaktusika. I chyba nie wyszła źle, skoro córka przechwyciła do swojego pokoju :)

8 października 2018

Galeria na biżuterię

Wieki mnie nie było, ale już wracam. Permanentny brak czasu zabija moją kreatywność. Więcej pomysłów niż możliwości wykonania powoduje, że czasami zapominam co mam zrobić dalej. hehe.... chyba starość. A ponieważ uwielbiam starocie to śmieję się sama z siebie :)





Dorwałam starą okiennicę. Ponieważ były tylko dwie szybki mogłam dać upust swoim nerwom i walnąć je młotkiem. Popularnie zbić. Drewniana rama była wyjątkowo brudna.