Pokazywanie postów oznaczonych etykietą początek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą początek. Pokaż wszystkie posty

11 marca 2016

Budowanie strony www


Wiem, że tytuł dzisiejszego posta jest dosyć dziwny na moim blogu. Ale przez ostatnie dwa tygodnie każdą wolną chwilę poświęciłam temu? Czyli stawianiu swojej własnej strony WWW ! Zabierałam się do tego jak do jeża. Zdaję sobie sprawę, że hasła typu: motyw, widget, wtyczka, hosting itp. są dla większości osób opanowane. Mnie to trochę przerażało. Ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Teraz to ja jestem mądra haha...





Na różnych pomocnych stronach znalazłam parę wskazówek. I wzięłam się do pracy. Każde nowe hasło rodziło mój niepokój, co dalej? Fajne uczucie kiedy stoi przed Tobą nowe wyzwanie. Myślę, że nie będę pisała o technicznych aspektach tej pracy bo nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale mogę pokusić się o moje spostrzeżenia podczas budowania stronki  after better

5 września 2015

Dwusetny post :)

Jak szybko minęło! 200 postów?
Co ja właściwie pisałam w tych postach?
Przecież jeszcze tyle chcę Wam pokazać!
Przyznam szczerze, że nie zauważyłam kiedy minęło mi 3 lata blogowania. Zaczęłam prowadzić bloga by opisywać przemiany starych mebli i przedmiotów. Myślałam sobie: może kiedyś ktoś wykorzysta moją pracę i zechce odnowić staruszka znalezionego na strychu. Ale w między czasie, czytając Wasze blogi zainteresowałam się wystrojem wnętrz, kolorami tkanin, trendami wnętrzarskimi itd. Podziwiam babeczki robiące na szydełku czy drutach, szyjące przepiękne poduchy czy przytulaki lub blogerki, które za pomocą decoupage tworzą piękne dzieła.
I właśnie dzięki Wam mam ogrom pomysłów na następne prace,
 czyli jestem GŁODNA POMYSŁÓW :)
Dziękuję bardzo, że jesteście bo wciągnął mnie ten blogowy świat.
W związku z tym zdecydowałam, że przy dwusetnym poście chcę
Wam podarować prezent od after better czyli dębową deskę - śniadaniówkę :)



A oto zasady:

1. Pozostaw komentarz pod postem.
2. Zabierz baner konkursowy do siebie 
i podlinkuj go.
3. Jeśli podoba Ci się u mnie zostań obserwatorem bloga.
4. Polub stronę Hungry for ideas na fb,
będzie mi niezmiernie miło:)
5. Zabawa będzie odbywać się jednocześnie
na fb i każdy komentarz będzie brał 
udział w losowaniu. 
6. Zabawa trwa do 20 września.







Zapraszam do zabawy :) 

 Miłej niedzieli!
Beata

8 września 2014

Nowa kuchnia cz. I

 
Dzisiejszy tytuł posta brzmi jakbym projektowała i budowała swoją kuchnię pierwszy raz. Niestety a może właśnie fajnie zaczęłam zmieniać swoje gastronomiczne królestwo w nową, piękną kuchenkę. Od dawna marzę o zmianie mojej szesnastoletniej kuchni w funkcjonalne i przyjemne miejsce do kucharzenia:) Ale to nie jest proste, bo czynników, które trzeba wziąć pod uwagę jest wiele:
  • przede wszystkim musimy dostosować projekt do naszych potrzeb
  • kuchnia musi być funkcjonalna
  • ja gotuję bardzo dużo, więc muszę mieć odpowiednią przestrzeń roboczą
  • pamiętajmy o odpowiednim oświetleniu.
Kiedy zaczęłam kombinować, w jaki sposób zmienić to miejsce, wydawało mi się, że to bajecznie proste:) Usiadłam więc z kartką A4 i ołówkiem i ??????? pustka. Wiedziałam czego chciałam, ale jak to spiąć w jedną całość? Wypisałam jakie potrzebuję szafki, jaki sprzęt i ile miejsca do pracy. I utknęłam. Pod moim oknem był kaloryfer, który niweczył mój nowy projekt. Pomyślałam, że to ostatni moment przed zimą, żeby go przenieść. I tak zrobiłam. Panowie hydraulicy w jeden dzień założyli nowy, piękny, malutki kaloryfer w miejsce niekolidujące z moimi planami:)
Poniżej ściana jeszcze ze starym kaloryferem:
 
 



Musieliśmy zrezygnować z szafki na przyprawy :(






A tu kaloryfer już pod stołem :)
 
 


 
 
Została szara plama pod oknem, ale co to dla mnie.
Rozrobiłam zaprawę, zakleiłam dziury, i pomalowałam kuchnię na biało.
 




 
Teraz, zanim zabuduję ścianę nowymi szafkami muszę ją jakoś zagospodarować, hihiii,
Wygląda trochę łyso, ale mam już fajowy pomysł :)))
I zdradzę go następnym razem.
 
Miłego tygodnia,
Beata
 
 
 
 


23 lipca 2014

Nowa strona after better :)

 
Kochani, otworzyłam nową stronę na Facebooku sklepu  "after better"
ponieważ ideą tego bloga jest być ciągle głodną pomysłów i je realizować.
Nawet jeśli robimy dla Was niezwykłe dechy do serwowania
lub proponujemy zakup odnowionych mebli,
to będziemy to robić za pośrednictwem "after better".
 
Mój kochany blog "Hungry for ideas" nie zmienia się i mam nadzieję,
że będę Wam przynudzać o moich "renowacjach" tak długo jak tylko będę mogła, hihi...
A na razie zapraszam Was na poranną kawę :)
 
 
 
I życzę miłego dnia,
 
Beata
 
 
 
 


18 sierpnia 2013

Biała boazeria po roku

To już rok! Czas szybko płynie....
Właśnie przeoczyłam 26 lipca, czyli dokładnie rok prowadzenia "Hungry for ideas".
Dzięki niemu mam kontakt z Wami - osobami pełnymi pomysłów, zapału, czyli pozytywnie zakręconymi :)
A ponieważ, najbardziej czytanym postem jest temat mojej boazerii, postanowiłam pokazać parę ujęć z naszego przedpokoju w rok po malowaniu.


Walizka to nowe znalezisko u moich dziadków. 



Ale to co było w środku to dopiero perełka!
Walizka była wyściełana dwiema starymi gazetami :
Życie Warszawy z 1966 roku i Kurier Polski z 1965 roku.
Chyba leżały tam całe wieki, bo są w bardzo dobrym stanie. 


Oprawiłam je w ramki i powiesiłam właśnie w naszym przedpokoju.  
Myślę, że to idealne miejsce na tego typu pamiątkę.




I jeszcze słów kilka o nowym - innym znalezisku :)
W miniony czwartek musieliśmy wymienić zawaloną podłogę u mojej cioci na działce.
Niestety nie zrobiłam żadnej fotki z naszych prac. Ale nie to chcę Wam opowiedzieć. 
Ponieważ mój M z naszym synem byli odpowiedzialni za roboty stolarskie, ja z córką miałyśmy zrobić hamburgery z grilla. 
I wszystko było proste, oprócz rozpalenia tego grilla!!!!
Każdy wie, że potrzebne są: grill, brykiet, rozpałka i ZAPAŁKI.
I te zapałki to nasza porażka. Miałyśmy dwie, ale jak grilla rozpalam raz na parę lat, to te dwie nie wystarczyły by rozpalić brykiet :(
Na szczęście był Pan sąsiad, więc poszłam do niego pożyczyć zapałki.
I nie zawiodłam się. Kiedy nam przyniósł z wrażenia omal nie padłam. Pudełko zapałek było z roku 1967 w nienaruszonym stanie. Myślałam, że się popłaczę, kiedy musiałam rozpalać grilla tymi zapałkami. 


Poprosiłam męża by to zrobił, bo ja pewnie zmarnowałabym pół opakowania.
Na szczęście mój profesjonalista M poradził sobie jedną zapałką by rozpalić domowe ognisko. Huuurrraaa!
Pan sąsiad kiedy słyszał, jak krzyczę z radości, powiedział, że nie muszę oddawać pożyczonych zapałek.
Więc zabrałam je do domu i leżą koło świeczek.


A parę lat temu dostałam od kolegi z pracy stary zegar ścienny firmy "Metron".
I też go powiesiłam w naszym przedpokoju.



Mam nadzieję, że podoba Wam się ten "kawałek podłogi" w moim mieszkaniu. 
Zawsze staram się by stare przedmioty znalazły godne miejsce w naszym M-3.
Bo przecież lubię te staruszki, a one chyba lubią mnie. :)

Ściskam cieplutko,

Beata




26 lutego 2013

Sklepik "after better"

W związku z tym, że pytacie mnie czy sprzedaję swoje prace, 
postanowiłam dać szansę tym przedmiotom, a jednocześnie zadowolić Wasze gusta.
Założyłam mały sklepik z moimi i nie tylko, skarbami.
Logo jest proste, ale właśnie takie miało być. 
Pomagała mi przy nim moja koleżanka, która ma małego synka, a jednak nie odmówiła mi pomocy.

WIELKIE DZIĘKI MOJA DROGA!!!!!!!!!!!!


Sklepik nazwałam "after better" bo mam nadzieję, że wynalezione na starociach przedmioty, 
potem odnowione i przetworzone przeze mnie, będą ładniejsze i przydatniejsze.

Na początek przedmiotów nie będzie wiele, ale:
- jeśli chcecie odnowić jakiś przedmiot,
- jeśli macie pomysł na zmianę ulubionego skarbu,
- jeśli szukacie wymarzonego przedmiotu,

to napiszcie proszę do mnie sklepikafterbetter@gmail.com  
 A ja postaram się Wam pomóc :)

A może będziecie chcieli kupić te przedmioty, które właśnie znajdą się aktualnie w naszym sklepiku.
Serdecznie zapraszam,
(tylko na początek dajcie mi chwileczkę na rozruch). 

Mam nadzieję, ze taka forma będzie dla moich wiernych zaglądaczy użyteczna.

Serdecznie pozdrawiam, Beata




26 lipca 2012

Moje początki

Od dawna chciałam podzielić się z Wami swoimi pomysłami. Stare meble i inne stare rzeczy inspirują mnie do tworzenia nowych. Renowacja, malowanie i dekorowanie sprawiają, że zapominam o kłopotach. Odnowione meble czy drobne przedmioty to mój przepis na szczęście i spełnienie w moim życiu. Mam nadzieję, że nasza sunia będzie mnie zawsze wspierała przy prowadzeniu tego bloga...haha......