Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecam. Pokaż wszystkie posty
26 marca 2018
Szafka pod umywalkę
Ostatnio odnowiłam nietypową szafkę, niby nadstawka, niby coś innego. Ale prośba mojego kolegi była taka: chcę by ta szafka stała w łazience pod umywalką! No i wykombinowałam.
Szafka była za niska, ale jej długość była taka jaką wymarzył sobie kolega. Musiałam dosztukować dół z nogami. Oryginalnia wersja szafki była taka:
20 lutego 2018
Ręcznie robiony pled
Kiedy przeglądam skandynawskie wnętrza zwracam uwagę na ich prostotę i naturę. Jako fanka drewna skupiam swoją wyobraźnię na meble i drewniane dodatki. Ale obok drewna uwielbiam ich materiały. Często są to ręcznie robione koce czy pledy.
Niestety nie mam talentu i cierpliwości do robienia na drutach. Jedynym, moim wyczynem jest szydełkowanie prostego ściegu, haha. Więc nigdy nie myślałam, że będę miała takie cudo jakie właśnie dostałam.
Mam swój, własny wełniany pled. Na dodatek szary w warkocze. I to wnętrze nijak się ma do wnętrza skandynawskiego ale mnie to nie przeszkadza. Najważniejsze, że oglądając fajowy film mogę zawinąć się w duży sweterek :)
7 grudnia 2017
Dekoracja w oknie
Uwielbiam ten przedświąteczny czas. Można przystroić w domu dosłownie wszystko i żaden z domowników nie jest zdziwiony, że coś głupiego wymyśliłam. :)
W mojej kuchni nie da się nic świątecznie przystroić poza oknem. Więc użyłam swojej jesionowej gałęzi i powiesiłam ją w oknie kuchennym. Na niej zawiesiłam nieregularnie bałtyckie szyszki na biało-czerwonym sznureczku. Wcześniej, przyozdobiłam szyszki białą, kredową farbą.
4 grudnia 2017
Wymiana blatu starego stołu
Kochani! musiałam, normalnie musiałam zmienić blat kuchennego stołu, który zresztą nie dawno wstawiłam do kuchni. Pisałam o tym miesiąc temu czyli TU . Stół jest super. Mały nie przeszkadza nikomu, ale niestety blat odstaje od ściany. Nie wyglądało to ładnie, więc musiałam zmienić, by się nie rozchorować.
Zamówiłam trzy nowe, sosnowe dechy na wymiar. Przez pewien czas biłam się z myślami. Czy kupić tylko jedna i wstawić ją pomiędzy dwie stare. Ale nigdy nie mamy pewności, czy nowe drewno tak samo się zabarwi jak stare. Więc zdecydowałam, że zrobię nowy blat do starych nóg. :)
20 marca 2016
Ceramiczne handmade
Jak pewnie wiecie, uwielbiam przedmioty ręcznie robione. Są magiczne, wyjątkowe i takie z sercem. Od dawna marzył mi się duży, ozdobny talerz na którym mogłabym podać muffinki, owoce czy drobne ciasteczka. Szukałam na świątecznych kiermaszach coś dla siebie, ale nie umiałam się zdecydować. Jakby, nie byłam przekonana czy ten wybrany to własnie jest to co chcę. Powiecie, niezdecydowana kobieta, może tak. Może własnie miało być tak jak zdarzyło się niedawno. Zobaczyłam u Alicji Zielononogi kremowy, nietuzinkowy talerz. I zdecydowałam, że właśnie taki muszę mieć. I mam! Przedwczoraj przyszła paczka. Otwieram, a z niej "wyfrunęły" dwa cudne, gliniane ptaszki. Ja tak lubię niespodzianki! Dziękuję Alicjo :)
Wczoraj upiekłam brownie i na szczęście udało mi się uchronić kilka kawałeczków ciasta do zdjęć. Domownicy wciągają to ciasto zanim dobrze wystygnie :) Wprost uwielbiają je. Jeśli macie ochotę poczęstować się przepisem to zapraszam TU
14 marca 2016
Tort bezowy
Dzień dobry :)
Ponieważ tort, który piekłam w sobotę był wyśmienity, podzielę się z Wami przepisem. Migawki z genialnie smacznego deseru wstawiałam na Facebooka. I obiecałam, że jeśli będzie pyszny to powiem Wam o tym. I był na 100%.
Tort jest bezowy z dodatkiem gorzkiej czekolady i kakaa. Przełożony bitą śmietaną, polaną kajmakiem z prażonymi orzeszkami ziemnymi. Jest słodki ale bardzo pyszny :) Poniżej podaję przepis:
5 października 2015
Dekoracja w pokoju studenta
Po długich wakacjach zaczął się rok studencki.
Syn zaczął nowy rozdział swojego życia.
Codzienność na kompletnym luzie, a nerwy podczas sesji, hehe..
Więc postanowiliśmy nie wielkim kosztem zmienić mu jego malutki pokoik.
Trochę odświeżyć i przystosować do luźnego stylu.
Syn zaufał naszym gustom to znaczy moim i mojej córki :)
Cóż nie miał wyjścia i tak włożyłybyśmy swoje 5 groszy.
O remoncie opowiem Wam innym razem,
a dzisiaj chciałabym pokazać jaką dekorację zamówił sobie iż student.
a dzisiaj chciałabym pokazać jaką dekorację zamówił sobie iż student.
Na pewnej stronie internetowej Indin.pl można sobie zamówić blachy :)
To są plakaty na blasze. Wyglądają trochę jak stare reklamy.
Można zamówić plakaty w dwóch formatach, wykorzystując dostępne wzory,
jak również przesyłając swój własny projekt.
Na tej stronie można też zamówić zegar i to również według swojego pomysłu.
Obok metalowych plakatów postawiliśmy starą,
wyciętą z gazety reklamę, właściwie cennik piw.
Postawiliśmy też ogromny kalkulator, który syn dostał od siostry na 18-tkę :)
Poniżej ujęcie z małych zmian. Jak widzicie sosnowe łóżko pomalowałam kredową, grafitową farbą. Będę malowała jeszcze szafę, ale relację z pracy z farbą tego rodzaju zdam później :)
A tymczasem zachęcam Was do stworzenia sobie niepowtarzalnego,
trwałego plakatu z firmą indin
![]() |
Serdecznie pozdrawiam,
Beata
30 czerwca 2015
Sernik na zimno
Wiem! pamiętam!
O serniku pisałam w maju TU ale jeszcze raz Was nim zanudzę.
Tym bardziej, że wyjątkowo w tym roku nie możemy nacieszyć się truskawkami.
Więc jemy je w każdej postaci, aż do znudzenia :)
Mam tylko nadzieję, że to ciacho nigdy nam się nie znudzi. :)
Dziękuję za to, że na chwilę zatrzymujecie się tutaj - przy głodnej pomysłów :)
Ogromne uściski,
Beata
30 października 2014
Zamknęłam jesień w słoiku :)
Przeglądałam dzisiaj blogi nasze i zagraniczne i zauważyłam, że zaczynamy myśleć o świątecznych dekoracjach. A ja tak chciałabym jeszcze żeby była jesień. Większość liści już opadło, ale kiedy słoneczko świeci i jest ładna pogoda powietrze tak ładnie pachnie :) Jesień kojarzę również z przepysznymi warzywami i owocami. Taką letnio-jesienną potrawą, na którą czekamy do następnego lata jest leczo.
Moja rodzinka uwielbia jednogarnkowe obiady, więc musiałam zrobić parę słoików lecza na zimę :)
Kupiłam cukinię, cebulkę, paprykę i czuszkę. Wszystko udusiłam w soku pomidorowym (własnym) i zamknęłam "jesień" w słoiki :))))
Po otwarciu słoika dodam: usmażoną kiełbasę, parówki, natkę i już!
Lato na obiad będzie jak znalazł :)
*
Miałam dynię, którą zamieniłyśmy w lampkę na jesienne wieczory. A ponieważ takie lampki są na czasie, Magda wycięła potwora, który będzie nam świecił aż do adwentu.
29 września 2014
Kruchy placek ze śliwkami
Nie możemy narzekać na pogodę. Jesień tego roku jest piękna, jak mówią starsi :)
Jest słonecznie, ciepło, drzewa zaczynają nabierać złocisto- pomarańczowych kolorów.
Jednym słowem Złota, polska jesień.
I właśnie w taką pogodę chce się spróbować czegoś "mniam".
Więc kupiłam 1,5 kg śliwek węgierek i zrobiłam zwykłego placka.
Zwykłe, kruche ciasto rozłożyłam na pergaminie,
wyłożyłam przysmażone śliwki i posypałam kruszonką :)
Wiem, że każda z Was ma już swój ulubiony i sprawdzony przepis na kruche ciasto,
ale podam też i swój przepis, który stosuję od 20 lat :)
Składniki śliwki:
- 1,5 kg śliwek węgierek
- pół szklanki cukru
- 50 ml whisky
Dzień wcześniej przesmażamy umyte, bez pestek śliwki z cukrem doprawiając whisky lub likierem amaretto.
Składniki ciasto:
- 1/2 kostki masła
- 3 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru pudru
- 3 żółtka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy
- 3 łyżki śmietany
Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ciasto podobne do plasteliny. Ciastem wylepiamy brytfankę wyłożoną pergaminem. I wykładamy przysmażone, ostudzone śliwki. Na wierzch posypujemy kruszonką. (100 g masła, 50 g mąki, 50 g cukru). Wstawiamy do nagrzanego piekarnika 190 stopni C na około 40 min.
Smacznego :)
Aaaa, muszę, ale to muszę pokazać Wam jakie cudo zrobiła mi Dominika .
Piękna, kobieca bransoletka, z literką "B" :)
Miłego tygodnia,
Beata
17 lipca 2014
Sałatka z cukinii i avocado
Czy u Was też tak gorąco?
Lubię lato kiedy jestem nad wodą, kiedy jestem w biurze nie jest mi potrzebne. :(
Z drugiej strony są wakacje i niech dzieciaczki mają słoneczko:)
Już nie marudzę, po prostu jestem zmęczona upałem w mieście.
Więc, żeby poprawić sobie humor zrobiłam sałatkę z grillowanej cukinni i avocado.
Uwielbiam świeże, chrupiące warzywa, posypane uprażonymi pestkami, mniam..
Do tej sałatki potrzebne będą:
- 1 średnia cukinia
- kulka sera mozzarella
- 2 średnie dojrzałe pomidory
- 1 avocado
- połówka cytryny
- garść pestek słonecznika
- dowolna sałata
- 2 łyżki oliwy z oliwek
SOS: oliwa z pestek winogron, sos balsamico, 1 ząbek czosnku, oregano, sól, pieprz.
SPOSÓB WYKONANIA:
Cukinię pokrój w krążki i usmaż na patelni grillowej. Poczekaj aż ostygnie. Na dużym półmisku rozłóż umytą i osuszoną sałatę. Na niej poukładaj plastry cukinii. Sparz pomidory, obierz ze skórki i pokrój w plastry. Rozłóż na cukinii. Rozdzierając kawałeczki sera, rozłóż Mozzarellę na pomidory. Obierz avocado, pokrój w kostkę i skrop cytryną, żeby nie ściemniało. Porozsypuj je na sałatkę. Pestki słonecznika upraż na patelni i po ostygnięciu rozsyp na wierzch. Przygotuj sos i polej po sałatce. Ja sałatkę jem z razowymi grzankami :)
Smacznego,
Beata
12 czerwca 2014
Pizza :)
Pizza, kto jej nie lubi ?!
Zwykły placek, trochę sosu pomidorowego, na wierzch dajesz co lubisz i już.
A jednak kiedy pytam moich domowników: co ugotować na obiad?
A oni nie wiedzą już co wymyślić i proponuję PIZZĘ, wszyscy są ZA!
Ja czyszczę lodówkę, a dzieciaki są zadowolone, że to nie krupnik, hihii..
Potrzebne będą:
Ciasto: 2 i 1/3 szklanki mąki,
3/4 szklanki wody,
1/3 paczki drożdży,
1 łyżeczka cukru,
1/2 łyżeczki soli,
2 łyżki oliwy
Przecier pomidorowy: 4 duże pomidory,
1 łyżka oliwy,
1 szalotka,
1 ząbek czosnku,
oregano,
pieprz, sól do smaku
Farsz: składniki wg uznania
ja dałam 3 pieczarki,
30dag tartego sera Gouda,
2 plastry szynki konserwowej
Sposób wykonania:
Do
miski wsyp mąkę i sól, zrób dołek i kolejno dodawaj: wodę, drożdże, cukier i
oliwę. Zamieszaj i wyrób ciasto. Rozwałkuj na wysmarowanej tłuszczem blasze.
Sparz
pomidory i obierz je ze skórki. Drobno pokrój pomidory i szalotkę. Rozgrzej
patelnię, wylej oliwę, dodaj posiekaną
szalotkę i za chwilę pomidory. Gdy puszczą sok, dodaj rozgnieciony czosnek i
przyprawy. Ostudź.
Posmaruj przecierem ciasto, posyp
1/3 części startym serem i ułóż pokrojone składniki pizzy. Przykryj resztą
startego sera. Posól i oprósz suszonym oregano.
Wstaw do nagrzanego piekarnika 190°C
na 15-20 min. Sprawdzaj czy spód jest wypieczony, ponieważ im więcej składników
tym mokrzejsze ciasto.
I właśnie od czasu do czasu w ten sposób szalejemy :)
*
Bardzo dziękuję za miłe komentarze, to jest znak, że zaglądacie do mnie :)
A ja postaram się w najbliższym czasie wrzucić rezultat moich prac "renowatorskich".
Ściskam :)
Beata
15 kwietnia 2014
Kajmakowe tartaletki
Dzisiaj coś na słodko.
Ostatnio piekłam różne, przeróżniste ciasta i pomyślałam, że fajnie by było podzielić się z Wami moim przepisem na kajmakowe tartaletki.
Są lubiane przez dzieci, bo słodkie, ale i przez dorosłych łasuchów.
Właściwie przepis jest taki sam jak na mazurek kajmakowy, czyli kruche ciasto i kajmak.
Dekorujemy ciacha jak lubimy i jak umiemy.
Pełna dowolność:)
Składniki:
CIASTO:
- 1 szklanka cukru pudru
- 3 szklanki mąki
- pół kostki masła
- 3żółtka
- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy
- 3 łyżki śmietany
WYPEŁNIENIE:
- puszka masy krówkowej
- migdały
- skórka pomarańczowa
Ze wszystkich składników wyrabiam ciasto jak na szarlotkę lub kruche ciasteczka.
Każdą tartaletkę smaruję tłuszczem i posypuję bułką tartą.
Cieniutko wylepiam ciastem całą foremkę.
Wstawiam do lodówki na 20 min.
W tym czasie nagrzewam piekarnik do temp. 190 stopni C.
Przed włożeniem do piekarnika nakłuwam je widelcem.
Piekę około 20 -25 min. Ale sprawdzam by się nie spaliły.
Brzegi muszą być zarumienione.
Zalewam migdały wrzątkiem i obieram je ze skóry.
Wykładam gotowy kajmak (można zrobić samemu).
Dawno temu w szkole, gotowałam kajmak z mleka i cukru.
To była jazda bez trzymanki: dwie godziny mieszając przy garnku, by kajmak się nie przypalił. :)
Dekoruję według uznania:)
SMACZNEGO
Mam nadzieję, że będą smakowały, bo my je uwielbiamy.
Miłego dnia,
Beata
24 marca 2014
Deska do serwowania
Muszę się z Wami pocieszyć!!
Właśnie kupiłam dębową dechę do serwowania, tak naprawdę czegokolwiek:)
Jest nieregularna, bardzo ciężka i grubaśna!!
Kupiłam kawałek "starego drewna" a cieszę się,
jakbym kupiła przynajmniej torebkę od Louis Vuitton :)
Zresztą zobaczcie sami:
I ma cudną dziurę po sęku:)
A poniższy dzban dostałam od Dominiki z Pracownia garderoba
Jest śliczny i ma już stałe miejsce w kuchni.
Bardzo dziękuję Dominiko:)
I tym sposobem zbieram superaśne przedmioty do mojej, nowej kuchni,
czekając z utęsknieniem na moment zmiany szafek i wystroju.
Niestety, na "kuchenne rewolucje" muszę chwilę poczekać :(
I z tymi żonkilami życzę Wam miłego i wiosennego tygodnia,
Beata
Subskrybuj:
Posty (Atom)








