Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

11 października 2015

Orzechobranie

Niestety w tym roku nie ma grzybów. Uwielbiamy je zbierać i jeść. No cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi orzechy. Kiedy rano wyszliśmy z naszą sunią na spacer i zobaczyliśmy, że orzech włoski u sąsiadów zmarzł, zdecydowaliśmy, że to świetny moment na orzechobranie.  Mamy na działce duże drzewo z którego co roku zbieramy bardzo dużo orzechowych owoców. Zresztą, była piękna pogoda i stwierdziliśmy całą rodzinką, że fajnie będzie chwilę spędzić razem na świeżym powietrzu. 




 Orzechy leżały jak grzyby w lesie. 
Trzeba było szukać je pośród już zmarzniętych liści leżących na trawniku.





 Przywieźliśmy owoce pigwowca.
Pigwa była już tak dojrzała, że sama spadała :)



 Nie było jej dużo, więc obrałam z pestek, pocięłam w cieniutkie plasterki i obsypałam cukrem. Kiedy owoce puszczą sok będziemy mieli polską cytrynkę do herbaty.








Ten familijny dzień spędziliśmy razem, tak jak kiedyś, kiedy dzieci były małe. 
To miłe, że nasza młodzież nie nudzi się z rodzicami. Cieszyli się ze wszystkiego:
że woda zamarzła w beczce,
że można kopać w stertę liści,
że można wejść na drzewo,
że powkładałyśmy cebulki narcyzów gdzie chciałyśmy,
że jeszcze wisiały pomidorki koktajlowe i można zjeść z krzaka :)

I tak jak w piosence:
W życiu piękne są tylko chwile!!!!

Pozdrawiam Was moco,
Beata



26 września 2015

Ketchup z papryki

W tym roku wpadłam w przetworowy wir. Od zawsze lubiłam mieć "coś" swojego w domowej spiżarce, ale w tym sezonie co chwilę wymyślam coś nowego. Pisałam Wam o ogórkach, o owocowych pastach na spirytusie. Zrobiłam dżemy z wiśni i z własnych działkowych brzoskwiń. Narobiłam ogromną ilość przecieru pomidorowego i soku z czarnego bzu. Będzie idealny do herbaty na zimowe wieczory, ale nigdy nie robiłam ketchapu z papryki. Jadłam kilkakrotnie i bardzo mi smakował. Więc oczywiście zrobiłam sobie własny. Przepis jest bardzo prosty i nie wymaga wielkiego poświęcenia. Szybko i ze wspaniałym rezultatem :)






 Dla zainteresowanych podam przepis:

  • 1,5kg czerwonej papryki
  • 100g papryczek chilli
  • 250 g cukru
  • 50 ml octu 10%
  • 250 ml oleju
  • 100 g koncentratu pomidorowego
  • 5 ząbków czosnku
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • sól do smaku
Paprykę wraz z papryczkami chilli oczyść i potnij na mniejsze cząstki. Zmiel w maszynce do mięsa z sitkiem o dużych oczkach. Przełóż ją do garnka, dodaj cukier, sól, ocet, olej oraz koncentrat. Gotuj przez ok 15- 20 minut pod koniec gotowania dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek oraz zioła. Gotuj przez jeszcze 15 min. Wyciągnij listki laurowe i ziele. Gotowy ketchup wlej do słoiczków, zakręć, ułóż je na zakrętkach do czasu, aż całkowicie wystygną



Serdecznie polecam bo jest pyszny :)

Kochani! 
Jeśli będziecie jutro w Warszawie, zapraszam Was na Kiermasz Sztuka Umiaru .
Będę z naszymi dechami :)

Chociaż jest deszczowo życzę miłej niedzieli !
Beata



30 października 2014

Zamknęłam jesień w słoiku :)


Przeglądałam dzisiaj blogi nasze i zagraniczne i zauważyłam, że zaczynamy myśleć o świątecznych dekoracjach. A ja tak chciałabym jeszcze żeby była jesień. Większość liści już opadło, ale kiedy słoneczko świeci i jest ładna pogoda powietrze tak ładnie pachnie :) Jesień kojarzę również z przepysznymi warzywami i owocami. Taką letnio-jesienną potrawą, na którą czekamy do następnego lata jest leczo. 



Moja rodzinka uwielbia jednogarnkowe obiady, więc musiałam zrobić parę słoików lecza na zimę :)



 Kupiłam cukinię, cebulkę, paprykę i czuszkę. Wszystko udusiłam w soku pomidorowym (własnym) i zamknęłam "jesień" w słoiki :))))






Po otwarciu słoika dodam: usmażoną kiełbasę, parówki, natkę i już! 
Lato na obiad będzie jak znalazł :)
 *
Miałam dynię, którą zamieniłyśmy w lampkę na jesienne wieczory. A ponieważ takie lampki są na czasie, Magda wycięła potwora, który będzie nam świecił aż do adwentu.






Prawda, że ładny? Strach się bać :)
Miłego weekendu,

Beata


1 września 2014

Grzybobranie :)

 
Miniony weekend był wypełniony po brzegi grzybami.
Nie spodziewaliśmy się, że już ich jest tyle,
więc jak co roku, pojechaliśmy na spacer do lasu.
Pomyśleliśmy że jeśli znajdziemy parę grzybów to zrobimy
pyszną jajecznicę z grzybami i cebulką.
A tu ogrom rosnących małych kapeluszników miło nas zaskoczył.
 

 
Rosły pięknie do momentu, aż je znalazłam :)





 
A to drugi las. Wyglądał jak z bajki....
 
 


 
Zebrane dary lasu:)





I nasza coroczna jajecznica z grzybami i cebulką.
mniammmm...



 
A tutaj mała migawka z częściowymi przetworami.
Wracając z grzybobrania kupiłam kiść papryczek chilli i dynię.
Czy to oznacza, że zbliża się jesień?




 
Pewnie każdy z Was ma swój przepis na marynowane grzyby, ale poniżej podam swój:
 
Składniki:
  • świeże grzyby
  • 1 szklanka octu 10%
  • 3 szklanki wody
  • parę listów laurowych
  • parę ziela angielskiego
  • 1 łyżka cukru
 
Grzyby obieramy, myjemy i gotujemy 10-15 min w osolonej wodzie. Zalewę zagotowujemy. Układamy ugotowane grzyby do umytych słoików do 3/4 wysokości słoika. Zalewamy grzyby gorącą zalewą i mieszamy widelcem zalane grzyby, tak by ocet doszedł do wszystkich grzybów. Zakręcamy słoiki i stawiamy do góry nogami. My nie wytrzymaliśmy i już po 1 dobie spróbowaliśmy. Były pyszne.
 


Bardzo dziękuję za zgłoszenia do zabawy  
i cieszę się, że przygotowany przez nas cukierek Wam się podoba. :):):)
 
Ściskam gorąco i życzę miłego dnia,
Beata
 
 
 

 


 
 
 


10 października 2013

Pieczona papryka na zimę

Nie wytrzymałam i zrobiłam!!! Miałam nie robić już żadnych przetworów na zimę.
Ciągle jestem w niedoczasie i ciągle organizuje sobie nową robotę. Byłam na bazarku, kupiłam 3 kg czerwonej papryki i zamknęłam ją w słoikach :)
Uwielbiam pieczoną paprykę.
Można podawać ją na rukoli z parmezanem lub układać na zwykłych kanapkach.
Ja zrobiłam ją bardzo prosto. Przepis podam za pomocą zdjęć:
OBRAŁAM I UŁOŻYŁAM NA BLASZE

POLAŁAM ODROBINĄ OLIWY I UPIEKŁAM 25 MIN W 180 ST

OBRAŁAM ZE SKÓRY, POSYPAŁAM SOLĄ MORSKĄ I TYMIANKIEM
(Aby łatwo obrać paprykę, ja po wyjęciu z piekarnika wrzucam paprykę do szklanej miski i zakrywam folią. Po paru minutach papryka zaparuje i dzięki temu skórka łatwo odchodzi)


PAPRYKĘ Z CZOSNKIEM ZALAŁAM GORĄCYM OLEJEM SŁONECZNIKOWYM
( i słoiki do góry nogami)


Smacznego!!!
Miłego dnia, Beata


4 września 2013

Powidła śliwkowe

 
I znowu coś z mojej kuchni.
Wrzesień to miesiąc świeżych i pachnących owoców i warzyw. Uwielbiam ten czas.
Gdyby doba miała około 48h to robiłabym przetwory ze wszystkiego:)
Mam genialny przepis na powidła śliwkowe, które robię co roku i muszę się z Wami nim podzielić.
 
 
 
Jest bardzo łatwy i nie wymaga stania cały czas przy garnku. A to chyba jest najważniejsze!!
 
Potrzebne nam jest:
  • 2,5 kg śliwek bez pestek
  • 0,5 kg cukru
  • 1 łyżka octu spirytusowego
 
 
 
Umyte śliwki obieram z pestek wieczorem.
Wrzucam do garnka w którym będę smażyła powidła. Dodaję cukier, ocet i dokładnie mieszam. Odstawiam na 12-13 godzin, czyli na noc.
Rano wstawiam garnek na malutki ogień, przykrywam przykrywką i smażę je 4-5 godzin.
Najważniejsze jest to, żeby przez cały czas smażenia NIE MIESZAĆ ŚLIWEK!!!!!
I to się sprawdza. Jeśli nie będziecie mieszały na pewno się nie przypalą.
Napisałam 4 do 5 godzin, bo jeśli zobaczycie, że powidła po 4 godzinach mają jeszcze trochę wody to smażcie je jeszcze jakiś czas, by woda odparowała. Po zakończeniu smażenia rozdrabniam powidła ręcznym robotem.
 


 Gorącą masę układam do słoików, zakręcam i odstawiam do "góry nogami".
Powodzenia!!!
 

 
 
W tym roku powidła smażyłam już dwa razy. No może nie całkiem to byłam ja:(
Rano śliwki włączał mój syn i to on decydował ile czasu się smażyły. Ja przychodziłam z pracy, odgrzewałam i układałam do słoików. Taki z nas zgrany zespół, hahaha..
 
Życzę smacznego,
Beata
 
 


12 listopada 2012

Czas na prezenty: cytrynówka

 
Niby do Świąt dużo czasu, ale każdy z nas już o nich myśli. Na wielu blogach piszecie o kalendarzach adwentowych, zastanawiacie się jakie prezenty podarować swoim najbliższym, albo jak udekorować dom na czas Bożego Narodzenia?
Na razie nie wiem jeszcze jak udekoruję moje mieszkanie,
ale wiem, że wszystkie prezenty dla moich najbliższych zrobię sama:)
W ten sposób wykorzystamy nasze (mam na myśli swoje i mojej córki) pomysły,
a czas spędzony razem przy tworzeniu podarunków - BEZCENNY!
 *
Wymyśliłyśmy, że smacznym i jednocześnie dekoracyjnym prezentem będzie własnej roboty cytrynówka w butelkach ozdobionych metodą decoupage.
 
 
Najpierw przygotowałam cytrynówkę wg poniższego przepisu:
 
6 dobrze umytych cytryn obieramy cienko ze skóry i zalewamy 1/2 litra spirytusu. Duży słój z alkoholem odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce na 3-4 tygodnie. Potem skórki wyjmujemy ze spirytusu i wyrzucamy. Gotujemy syrop z 1/2 wody i 1/2 kilograma cukru, studzimy syrop. Następnie łączymy spirytus i syrop. Potem rozlewamy cytrynówkę do butelek i odstawiamy na miesiąc. Moim zdaniem, nadaje się do spożycia już po 5 dniach, ale lepsza jest jak trochę postoi. :)
 
 
 
 
W tym czasie, kiedy cytryny puszczały sok, ja udekorowałam butelki na nalewkę metodą decoupage. Wybrałam wzór serwetki z cytrynami, zgodnie z podstawowym składnikiem nalewki.
Tym razem nie malowałam tła tylko nakleiłam wycięty wzór bezpośrednio na szkło. Po wyschnięciu kleju, dwukrotnie pomalowałm bezbarwnym lakierem w celu zabezpieczenia naklejonego wzoru.
 
 
 
 
Cytrynówkę rozlałam do ozdobionych butelek, zamknęłam specjalnymi korkami z lejkami i
czekam na końcowy efekt do Świąt.
 
Wygląda pysznie :)
 
 
Miłego tygodnia!!!!
Beata
 
 
 


17 sierpnia 2012

Czas na kiszone ogórki


Postanowiłam podzielić się z Wami prostym i sprawdzonym przepisem na domowe, kiszone ogórki. Robię je co roku, no bo jak można sobie wyobrazić zimę bez swoich ogórków. Część robię do jedzenia już teraz, ale większość zamykam w słoikach na zimę. Poniżej podaję składniki:
świeże ogórki
koper - pocięty na kawałki, by łatwiej wchodził do słoików
czosnek
korzenie chrzanu
sól kamienna spożywcza.


 Na szczęście przepis nie jest skomplikowany:  Do każdego słoika włożyć: dwa ząbki czosnku, obrany korzeń chrzanu (około 4 cm), ułożyć ciasno umyte ogórki, a na wierzch pocięty koper. Zagotować roztwór solny ( na 1 litr wody jedna łyżka soli). 
Ja mam nieduże łyżki, więc zawsze dodaję jeszcze jedną ekstra. 
Potem wrzątkiem zalewam ogórki i zakręcam słoiki.
 I uwaga!!!! przyjaciel rodziny mówi:
"najważniejsza rzecz przy robieniu ogórków jest prawidłowe zakręcenie słoików".
I chyba jest to prawda. :)


Mam nadzieję, że ogórki będą Wam smakowały. Polecam.....