Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

20 lutego 2018

Ręcznie robiony pled

Kiedy przeglądam skandynawskie wnętrza zwracam uwagę na ich prostotę i naturę. Jako fanka drewna skupiam swoją wyobraźnię na meble i drewniane dodatki. Ale obok drewna uwielbiam ich materiały. Często są to ręcznie robione koce czy pledy. 
Niestety nie mam talentu i cierpliwości do robienia na drutach. Jedynym, moim wyczynem jest szydełkowanie prostego ściegu, haha. Więc nigdy nie myślałam, że będę miała takie cudo jakie właśnie dostałam. 




Mam swój, własny wełniany pled. Na dodatek szary w warkocze. I to wnętrze nijak się ma do wnętrza skandynawskiego ale mnie to nie przeszkadza. Najważniejsze, że oglądając fajowy film mogę zawinąć się w duży sweterek :)

5 lutego 2018

Poduszki ze sznurka


Tak, tak.... Zrobiłam poduchy ze sznurka. Już dosyć dawno kupiłam bawełniany sznurek i grube szydełko. Dlaczego kupiłam? Przecież robótki ręczne to nie moja bajka. Kupiłam bo chciałam zobaczyć czy coś jeszcze pamiętam. I sprawdziłam. :) Pamiętam jak się robi łańcuszek i zwykłe oczka. Dla mnie to wyczyn, haha... Ale i wielka radość, że mam sznurkowe poduchy. 




Zrobienie "frontów" ze sznurka zajęło mi dwa wieczory. Można sobie szydełkować oglądając filmik. Wczoraj pocięłam nieużywane poszewki, z których zrobiłam tyły. Wyciągnęłam moją ukochaną 40-letnią maszynę do szycia i bawiłam się w krawcową. Poduszki są na suwaki, normalnie profesjonalnie, haha...

11 kwietnia 2015

Kuchenna łapka ze sznurka

Ostatnio nie wychodzę z kuchni. :)  Ale nie dosłownie. Cały czas małym nakładem finansowym cieszę się ze zmian jakie wprowadzam w tym pomieszczeniu. Oczywiście najlepiej by było, gdybym zamówiła szafki u stolarza, kupiła wszystkie dodatki za jednym razem. Ale czy moja radość trwałaby długo? Teraz, gdy powoli dążę do moich marzeń, gdy zmieniam wygląd mojej kuchni etapami, cieszę się z każdej małej zmiany.
Zresztą lubię mieć zrobionego coś przeze mnie. Coś oryginalnego :) A ponieważ ostatnio zaprzyjaźniłam się z szydełkiem i sznurkiem to zrobiłam łapkę kuchenną właśnie z tego materiału. Będzie pasowała do podkładki na stole.:))









Poświęciłam na nią może z 15 min.
Uwielbiam robić na szydełku ze sznurka, ponieważ efekt jest prawie natychmiast.
Jest piękna pogoda, więc życzę Wam słonecznej niedzieli :)
Beata


28 marca 2015

Podano do stołu :)

 :)))))


Muszę wspomnieć parę słów o naszym kuchennym stole. Muszę, bo cieszę się z niego jak małe dziecko. I ku mojej uciesze nie tylko ja :) Wczoraj córka gościła koleżanki właśnie w kuchni przy tym stole. Dziewczynki robiły naleśniki z serem i sosem truskawkowym i  z syropem klonowym do wyboru.  Kadry poniżej :)







 
Ale nie o tym chciałam Wam powiedzieć. Ponieważ stół jest długi, chciałam stworzyć miejsce gdzie będą podkładki pod kubki, gdzie będzie można postawić lampkę, świeczkę czy kwiatka. Taki dekoracyjny pomocnik :) U nas jest to koszyk, który postawiłam na podkładce ze sznurka. Nie mam talentu do szydełka, ale ze sznurka zajęło mi to 20 minut.








W czasie robienia tych zdjęć, wycięłam  zajączka z grubego filcu.
Został przy koszyczku w kuchni :)




 Jutro znajdę dekoracje z zeszłego roku i spróbuję przystroić mieszkanko.
Jutro krócej śpimy !
Miłej niedzieli,

Beata


30 grudnia 2014

Koszyk ze sznurka


Święta minęły, rodzinne spotkania, prezenty i niespodzianki udane, więc można rzec było fajowo :) Jednak dla mnie wolny czas to chwila na zrobienie czegoś nowego. Lubię czynnie wypoczywać, więc kiedy dwa dni temu miałam wolny wieczór wzięłam szydełko, bawełniane sznurki i do roboty. Jak pewnie wiecie nie należę do osób, które sprawnie szydełkują, ale tego wieczoru rozszalałam się na całego, hihihiii I zrobiłam koszyk na moje motki i niteczki. Polecam takie szydełkowanie, ponieważ efekt jest piorunujący a skupienie się na jednej rzeczy, a nie jak wszystkie mamy na tysiącu, sprawiło, że miałam świetny humor :))







 To był mój pierwszy koszyczek, ale nie ostatni. Oj, ostatni w tym roku :)

Czy każdy z Was robi małe podsumowanie mijającego roku? Ja chyba tylko przez małą chwilę analizuję co bym zrobiła inaczej lub co faktycznie poszło super. Miałam nie angażować Hungry for ideas do opisywania naszego, wspólnego projektu (mój M i ja) After better ale chyba wybaczycie mi jeśli na koniec roku napiszę parę słów o naszej pasji. 2014 to był pierwszy rok realizacji naszej pasji do drewna i myślę, że na tym nie skończymy. Uwielbiamy wycinać deski do serwowania, świeczniki czy podstawki. Dzięki wielu znajomym i przyjaciołom jesteśmy pewni, że będziemy rozwijać nasze deskowe doświadczenie :) Także dzięki Wam, ponieważ otrzymaliśmy wiele miłych słów i pochwał w postaci komentarzy na blogu Hungry for ideas. A blog? Jest moim pamiętnikiem, wejściem do fantastycznego świata ludzi pozytywnie zakręconych, czyli WAS!!! I wiem, że jeszcze tu będę przynajmniej przez następny rok :)))

A Wam Kochani! 

życzę by rok 2015 był pełen niesamowitych pomysłów, 

spełnieniem najskrytszych marzeń, 

realizacji wielu projektów i pełen radości :)




Do Siego Roku!

życzy,
Beata




4 marca 2014

Babcine kwadraty cd.


 Zachęcona Waszymi pozytywnymi komentarzami, za które BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ, 
podczas wyjazdu na narty zabrałam się za szydełkowanie pledu z babcinych kwadratów, hihhiii..
Pierwszy babciny kwadracik robiłam chyba z godzinę. :)
Co chwilę sprawdzałam ze wzorem czy dobrze robię.
Ale pierwsze koty za płoty! I już parę kwadracików wydziergałam:







Na pled potrzebuję ich bardzo dużo, ale dokładnie nie wiem ile.
Zobaczę na ile starczy mi włóczki. 
Na razie szydełkuję wieczorami, 
kiedy mój M ogląda mecze piłki nożnej :)
 Wydaje mi się, że robienie pledu z babcinych kwadratów traktuję jako rodzaj wieczornej terapii,
którą bardzo lubię.

A wracając do ferii:
Kiedy wyjeżdżaliśmy w góry, martwiłam się, że nie będzie gdzie jeździć na nartach. 
A tu miła niespodzianka :)
Na dole była wiosna:



A na górze słoneczna zima:


Wróciliśmy do szkoły i do pracy. Więc i ja wróciłam do swoich mebelków.
Nie zapomniałam o starej skrzyni, cały czas coś podklejam, ale to wymaga,
 jak wiecie, cierpliwości i czasu.

Na koniec chciałabym jeszcze raz podziękować za Wasze komentarze. 
Są miłe i ogromnie motywują do dalszej pracy.
WIELKIE DZIĘKI!!!

Serdecznie pozdrawiam,
Beata