8 października 2018

Galeria na biżuterię

Wieki mnie nie było, ale już wracam. Permanentny brak czasu zabija moją kreatywność. Więcej pomysłów niż możliwości wykonania powoduje, że czasami zapominam co mam zrobić dalej. hehe.... chyba starość. A ponieważ uwielbiam starocie to śmieję się sama z siebie :)





Dorwałam starą okiennicę. Ponieważ były tylko dwie szybki mogłam dać upust swoim nerwom i walnąć je młotkiem. Popularnie zbić. Drewniana rama była wyjątkowo brudna. 

21 sierpnia 2018

Jak odnowiłam swój stary stół

Już kiedyś go odnawiałam. I pisałam o tym TU . Ponieważ po remoncie kuchni trochę się u mnie pozmieniało, musiałam zmniejszyć ten stół o jedną szufladę. Pan Mąż przyciął, posklejał i już. W takim stanie stał aż do chwili, kiedy zrobiłam ogórki i postawiłam je na stole na około tydzień. Po zalaniu ogórków i zakręceniu słoików zawsze zostawiam parę dni w cieple żeby się skwasiły. Wtedy też mogę sprawdzić, które słoiki zostały dobrze zakręcone. Jeśli syczą i wylewają wodę to znaczy, że w naszym bieżącym menu ogórki małosolne są konieczne hehe...



Resztę słoików wynoszę do piwnicy. Ale ślady po ogórkowej pracy zostają. I jeśli to jest parapet to nie ma problemu, ale jeśli to jest dębowy stół to serce boli. Niestety zostały ślady po słono-kwaśnej wodzie. Więc w sobotę postanowiłam zeskrobać blat stołu, żeby ponownie go zabezpieczyć.

17 sierpnia 2018

Kuchenne krzesło

Ostatnio dorwałam fikuśne krzesełko. Drewniane, stabilne z poprzyklejanymi gumami do żucia. Takie gumy kojarzą mi się ze szkolnymi ławkami hehe.... A tu ktoś w kuchni nieźle się nudził :)




Krzesełko oczyściłam z "kwiatków", umyłam, wyszlifowałam i pomalowałam.

13 sierpnia 2018

Zwykła pufa

O rany, nawet nie wiem od czego zacząć. Nie było mnie tutaj chyba wieki. Tak ten czas biegnie, że nie mam kiedy opisać moich prac. Pykam tylko zdjęcia i liczę na to, że będę miała chociaż odrobinę więcej czasu i wtedy opiszę moje prace.
Masakra. Nic z tego. Nie ma czasu na nic. Chyba jestem coraz starsza, bo tak właśnie mówiła moja mama: ja ciągle nie mam czasu!!





No nic. Teraz chwilę wyrwałam i chciałam Wam pokazać jak zmieniłam wygląd pewnej pufy, a może to stołek jak pufa? Kolega poprosił mnie o pomalowanie na biało. Nie lubię malować mebli na biało, ale te mebelki są współczesne więc nie ma bólu.
Toaletka całkiem fikuśna. Z otwieranym lustrem. W środku podziałki na bibeloty. 4 małe szufladki. Natomiast pufa miała wyblakłą tapicerkę. Materiał na wymianę jest cudny. Grafit w kolorowe ptaszyska.