Jeszcze nigdy nie zajmowałam się takim upcyklingiem :) Najczęściej udoskonalam stare meble, lampy czy metalowe kosze. Tym razem stanęłam na wysokości zadania i udoskonaliłam owoce odlane z domowych nalewek. Parę dni temu dostałam od koleżanki jagody i czarną porzeczkę. Ale to nie były takie zwyczajne owoce! Własnie zlewała własnej produkcji nalewki i nie miała co zrobić z nasączonymi alkoholem owocami. Trochę szkoda wyrzucić, więc zadzwoniła do mnie, a ja oczywiście przygarnęłam.
Owoce wrzuciłam do Thermomixu (1 kg) wlałam sok z jednej cytryny, wsypałam 1/2 szklanki cukru i zagotowałam. Dusiłam około 10 min by cały alkohol odparował. Gorącą masę ułożyłam w słoiczkach cebulkach i szczelnie zamknęłam.
W efekcie wyszło gęste, aromatyczne powidło z posmakiem alkoholu które jest doskonałym dodatkiem do pieczonych mięs i pasztetów. A może i pierników? Muszę spróbować :)
Mam obiecane jeszcze wiśnie i jeżyny. Zrobię je w taki sam sposób.
Dziękuję Aniu!!!
Uściski!
Miłego poniedziałku!
Beata