Była sobie raz ramka. Stara, drewniana ramka ze szkłem. Stała u mnie dosyć długo, aż pewnego dnia zainteresowałam się nią tak, że postanowiłam ją wykorzystać. No i padło na galerię na zdjęcia. Sama ramka jest cienka, ale stabilna. A szybka dodaje jej elegancji. Szkoda mi było, by leżała zapomniana, bo przecież ja nie lubię wyrzucać. Zawsze się coś przyda. Czasami wydaje mi się, że za chwilę się zagracę. Staram się nad tym panować. ;) I kiedy przychodzi taki dzień, że wyjmuję coś zapomnianego i daję mu drugie życie, wtedy jestem szczęśliwa. 😍
Zawiesiłam dwa sznureczki na dowolnej wysokości i wykorzystałam małe spinacze. Haha... takie jak kiedyś do prania. Przy okazji robienia zdjęć do posta przejrzałam swoje stare zdjęcia. To były czasy hmmmm.....



