19 września 2015

Kosz w stylu loft

Tak się złożyło, że ostatnio piszę tylko o koszach, skrzynkach i pojemnikach. Dlaczego? Może dlatego, że są bardzo inspirujące a zarazem pomocne w domu by ewentualny nieporządek ukryć w jedną chwilę :) Lubię pochować niepotrzebne rzeczy by nie straszyły domowników. W dużym pokoju mamy starą skrzynię, ale często korzystam właśnie z pojemników i koszy.

Tym razem mój kosz jest metalowy i ogromny. Kupiłam go w sieci.
Był zardzewiały i brudny.
To pewnie kosz po ogromnym gąsiorze na wino.
Wyczyściłam go metalową szczotką, odtłuściłam i pomalowałam farbą koloru grafit.  



Rączki były zrobione ze starej gumy. 
Zmieniłam je na fajny, loftowy akcent.
 Bardzo ciasno owinęłam sznurkiem. 
Dołożyłam zgrabne kółeczka i gotowe :)







 Mam nadzieję, ze pamiętacie o moim candy KLIK .
Tylko do jutra :)
 
Uściski,
Beata


5 września 2015

Dwusetny post :)

Jak szybko minęło! 200 postów?
Co ja właściwie pisałam w tych postach?
Przecież jeszcze tyle chcę Wam pokazać!
Przyznam szczerze, że nie zauważyłam kiedy minęło mi 3 lata blogowania. Zaczęłam prowadzić bloga by opisywać przemiany starych mebli i przedmiotów. Myślałam sobie: może kiedyś ktoś wykorzysta moją pracę i zechce odnowić staruszka znalezionego na strychu. Ale w między czasie, czytając Wasze blogi zainteresowałam się wystrojem wnętrz, kolorami tkanin, trendami wnętrzarskimi itd. Podziwiam babeczki robiące na szydełku czy drutach, szyjące przepiękne poduchy czy przytulaki lub blogerki, które za pomocą decoupage tworzą piękne dzieła.
I właśnie dzięki Wam mam ogrom pomysłów na następne prace,
 czyli jestem GŁODNA POMYSŁÓW :)
Dziękuję bardzo, że jesteście bo wciągnął mnie ten blogowy świat.
W związku z tym zdecydowałam, że przy dwusetnym poście chcę
Wam podarować prezent od after better czyli dębową deskę - śniadaniówkę :)



A oto zasady:

1. Pozostaw komentarz pod postem.
2. Zabierz baner konkursowy do siebie 
i podlinkuj go.
3. Jeśli podoba Ci się u mnie zostań obserwatorem bloga.
4. Polub stronę Hungry for ideas na fb,
będzie mi niezmiernie miło:)
5. Zabawa będzie odbywać się jednocześnie
na fb i każdy komentarz będzie brał 
udział w losowaniu. 
6. Zabawa trwa do 20 września.







Zapraszam do zabawy :) 

 Miłej niedzieli!
Beata

3 września 2015

Lampa naftowa jupiter

 
Kochani! Tak się złożyło, że nadal pozostaję w temacie oświetlenia.
I to nie jest jeszcze koniec. :)
Ostatnio miałam przyjemność dostać lampę naftową Jupiter! Z tego co czytałam to lampy Jupiter miały swoją świetność w latach 50-tych. Ta moja jest młodsza, bo nazywa się JUPITER 2.
 Jest w bardzo dobrym stanie, wymagała tylko porządnego wyczyszczenia,
 ale ja oczywiście musiałam zmienić ją po swojemu.
 
 
 

 
Jej oryginalny kolor był ciemnozielony i niestety nie pasował do kolorów w pokoju :(



 
Po wyszorowaniu lampy pomalowałam ją na kolor brudny błękit.
 



 
 
Teraz idealnie pasuje do moich poduszek z second handu.
Pisałam o nich TU 






 
 
Lampa stoi na parapecie razem z kamykami z Chorwacji :)
Do tego ułożyłam dwie muszle które udają tealigthy i dopóki jest ciepło za oknem,
pozostaniemy w klimacie typowo letnim :)
 
Jutro jest piątunio, więc życzę Wam miłego weekendu.
Mam nadzieję, że jeszcze chwilę słoneczko z nami pobędzie.
 
Do miłego,
Beata
 
 

31 sierpnia 2015

Lampa z gąsiora

 
 
Zawsze marzyłam o oryginalnej, stojącej lampie, która będzie sprawiała. że mój duży pokój nabierze elegancji i ciepła. Niestety piękne, szklane lampy są niebotycznie drogie :(
 
Więc trzeba sobie zrobić swoją własną, oryginalną. I tak też się stało. Od bardzo dawna miałam zielony, stary gąsior do wina w którym robiłam nalewki. Pisałam o tym TU .
 
Mój M wyciął dziurkę o średnicy przewodu, zamontował oprawkę i już.
 
 






Do kompletu stary, znaleziony zielony słoik jako świecznik.
I myślę, że mogą razem stać :)
 
 
 






 
Abażura nie kupowałam. Też był z odzysku. Ktoś go już nie chciał a ja przygarnęłam.
Jest na razie ten, kwadratowy, ale chyba powinnam wymienić na owalny.
Sama nie wiem.
A może Wy mi podpowiecie?




 
 
Do następnego razu,
Uściski,
Beata