19 marca 2019

Niciak lata 60-te


Ostatnio wpadł mi w ręce ciekawy niciak. Niby stolik, niby niciak, niby pomocnik. Trochę zmęczony życiem. Ale miał piękny orzechowy fornir, który trzeba było koniecznie połatać i odnowić.




Najpierw tradycyjnie czyszczenie z brudu i starej politury.

8 marca 2019

Romantyczna ławeczka


Dzisiaj parę słów o fajnym, zgrabnym mebelku.





Na prośbę znajomej zajęłam się odnowieniem zgrabnej ławeczki do przedpokoju.

28 stycznia 2019

Sypialniany stolik

O rany! Nie było mnie tu chyba z tysiąc lat. W listopadzie otworzyłam sklep afterbetter.pl więc każdą wolną chwilę poświęcałam tej stronie. Myślałam, ze nie poradzę sobie, że nie będę znała języka IT, ale dałam  radę i jestem dumna z siebie. Mam swój własny sklepik z moimi pomysłami i znaleziskami. Wstawiam tam stare meble przerobione według mojego pomysłu oraz przedmioty- perełki. Jeśli macie ochotę, to wpadajcie proszę do after better :) 



Oprócz tego, że zabawa w IT powiodła się ;) zmieniłam wygląd małego stolika-szafeczki. Dostałam od koleżanki (haha.... jak zwykle) taki mebelek. Mała szafeczka, z drewna i sklejki. Pomyślałam, że może się komuś przyda do sypialni, jako stolik przy łóżku. 




Szafkę pomalowałam na turkusowo, ale zostawiłam front szuflady i blat. Może komuś się spodoba taki mały, filigranowy mebelek. 






Już od lutego będę wystawiała w sklepie więcej niż dotąd odnowionych mebli. Będę miała więcej czasu na prowadzenie sklepu "after better"  I jednocześnie będę się starała trafić w Wasze gusta :)

Pozdrawiam,
Beata


5 listopada 2018

Krzesło rodem z PRL-u


Ach! Jak ja lubię takie zmiany. Niby zwykłe krzesło, ale tak bardzo szkoda go wyrzucić. Więc co? Trzeba go odnowić i już! I tak własnie zrobiłam. Koleżanka kupiła tkaninę. Przywiozła do mnie grata i odnowiłam mebelek.




Najpierw rozebrałam na części pierwsze. Materiał bym miała formę do wycięcia nowego siedziska. Drewniany szkielet posklejałam. Nowe gąbki wycięłam i przykleiłam.



Brzeg siedziska zakończyłam tak jak było kiedyś. Sznureczek w tunel.






Najważniejsze, że właścicielka szczęśliwa. A ja mam ogromną satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne.






Do miłego :)))
Beata