8 marca 2019
Romantyczna ławeczka
Dzisiaj parę słów o fajnym, zgrabnym mebelku.
Na prośbę znajomej zajęłam się odnowieniem zgrabnej ławeczki do przedpokoju.
28 stycznia 2019
Sypialniany stolik
O rany! Nie było mnie tu chyba z tysiąc lat. W listopadzie otworzyłam sklep afterbetter.pl więc każdą wolną chwilę poświęcałam tej stronie. Myślałam, ze nie poradzę sobie, że nie będę znała języka IT, ale dałam radę i jestem dumna z siebie. Mam swój własny sklepik z moimi pomysłami i znaleziskami. Wstawiam tam stare meble przerobione według mojego pomysłu oraz przedmioty- perełki. Jeśli macie ochotę, to wpadajcie proszę do after better :)
Oprócz tego, że zabawa w IT powiodła się ;) zmieniłam wygląd małego stolika-szafeczki. Dostałam od koleżanki (haha.... jak zwykle) taki mebelek. Mała szafeczka, z drewna i sklejki. Pomyślałam, że może się komuś przyda do sypialni, jako stolik przy łóżku.
Szafkę pomalowałam na turkusowo, ale zostawiłam front szuflady i blat. Może komuś się spodoba taki mały, filigranowy mebelek.
Już od lutego będę wystawiała w sklepie więcej niż dotąd odnowionych mebli. Będę miała więcej czasu na prowadzenie sklepu "after better" I jednocześnie będę się starała trafić w Wasze gusta :)
Pozdrawiam,
Beata
5 listopada 2018
Krzesło rodem z PRL-u
Ach! Jak ja lubię takie zmiany. Niby zwykłe krzesło, ale tak bardzo szkoda go wyrzucić. Więc co? Trzeba go odnowić i już! I tak własnie zrobiłam. Koleżanka kupiła tkaninę. Przywiozła do mnie grata i odnowiłam mebelek.
Najpierw rozebrałam na części pierwsze. Materiał bym miała formę do wycięcia nowego siedziska. Drewniany szkielet posklejałam. Nowe gąbki wycięłam i przykleiłam.
Brzeg siedziska zakończyłam tak jak było kiedyś. Sznureczek w tunel.
Najważniejsze, że właścicielka szczęśliwa. A ja mam ogromną satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne.
Do miłego :)))
Beata
29 października 2018
Ceramika - hand made
Kochani! od września taplam się w glinie :)
Jak pewnie wiecie, uwielbiam drewno i przedmioty nadgryzione zębem czasu. Odnawianie i przetwarzanie ich to dla mnie nieoceniona rehabilitacja umysłu. Ale? Znalazłam jeszcze jedną możliwość by zapomnieć o codziennych kłopotach - zajęcia z ceramiki. Serio! To cudowne chwile z niesamowitymi ludźmi niezależnie od wieku i wykształcenia. Nagle przy wspólnym stole wszyscy jesteśmy jak małe dzieci. Uwielbiam te chwile :)
Moja pierwsza praca to była osłonka na kaktusika. I chyba nie wyszła źle, skoro córka przechwyciła do swojego pokoju :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















