Właśnie wróciłam z urlopu :)
Kocham góry zimą, więc parę dni w magicznym miejscu jest dla mnie najlepszym lekarstwem.
A to magiczne miejsce to Szczawnica. Małe, uzdrowiskowe miasteczko położone nad potokiem Grajcarkiem. Wydaje się, że czas tu się zatrzymał. Są nowoczesne uzdrowiska, ale na każdym kroku widać stare, drewniane domy, które kiedyś były pięknymi kurortami, a teraz na coś czekają tylko nie wiadomo na co :( Stoją opuszczone i tylko nieliczni zatrzymują się by podziwiać ich piękno.
Trochę to przykre. Zrobiłam parę zdjęć na pamiątkę.
Oczywiście popstrykałam też piękne widoki :)
I narty też się przydały :))))
Kochane! Bardzo, ale to bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i maile. Ostatni czas nie był łatwy, ale naładowałam akumulatory i wracam z głową pełną pomysłów. Serdecznie Wam dziękuję :)
Pozdrawiam gorąco,
Beata















