29 września 2014

Kruchy placek ze śliwkami

Nie możemy narzekać na pogodę. Jesień tego roku jest piękna, jak mówią starsi :)
Jest słonecznie, ciepło, drzewa zaczynają nabierać złocisto- pomarańczowych kolorów.
Jednym słowem Złota, polska jesień.
I właśnie w taką pogodę chce się spróbować czegoś "mniam".
Więc kupiłam 1,5 kg śliwek węgierek i zrobiłam zwykłego placka.



Zwykłe, kruche ciasto rozłożyłam na pergaminie,
wyłożyłam przysmażone śliwki i posypałam kruszonką :)






Wiem, że każda z Was ma już swój ulubiony i sprawdzony przepis na kruche ciasto,
ale podam też i swój przepis, który stosuję od 20 lat :)
Składniki śliwki:
  • 1,5 kg śliwek węgierek
  • pół szklanki cukru
  • 50 ml whisky
Dzień wcześniej przesmażamy umyte, bez pestek śliwki z cukrem doprawiając whisky lub likierem amaretto.
Składniki ciasto:
  • 1/2 kostki masła
  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 żółtka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy
  • 3 łyżki śmietany
Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ciasto podobne do plasteliny. Ciastem wylepiamy brytfankę wyłożoną pergaminem. I wykładamy przysmażone, ostudzone śliwki. Na wierzch posypujemy kruszonką. (100 g masła, 50 g mąki, 50 g cukru). Wstawiamy do nagrzanego piekarnika 190 stopni C na około 40 min.


Smacznego :)




Aaaa, muszę, ale to muszę pokazać Wam jakie cudo zrobiła mi Dominika .





Piękna, kobieca bransoletka, z literką "B" :)
Miłego tygodnia,
Beata



23 września 2014

Wieszak na dechy

 
 
Nie da ukryć. że ostatnio uwielbiamy dłubać w dębinie.
Robimy deski do serwowania, ale i także bawimy się innymi formami.
Wymyślamy różne świeczniki na tealight-y i to nas szczególnie bawi.
Ale dzisiaj nie o tym chcę się z Wami podzielić.
Ponieważ zebrała się u mnie malusieńka kolekcja desek do krojenia i serwowania,
która niestety stała na parapecie kuchennym,
bez szczególnego wyróżnienia,
wpadłam na zdjęcie na Pintereście  i musiałam ściągnąć ten pomysł.
 
 




Zamówiłam zwykły, kuty wieszak, mój M powiesił pod parapetem,
w miejsce gdzie jeszcze niedawno był kaloryfer, a już za niedługo będą szafki.
Zanim jednak zabuduję tą ścianę, będę wieszała swoje pikne! deseczki, hihii
 
 




 
A zdjęcie, o którym wspomniałam, wygląda tak:
 
via. Pinterest.


I mimo, że za oknem pada deszcz i wieje wiatr,
bardzo ciepło Was pozdrawiam :)
 
Beata



 


21 września 2014

Wyniki Candy!


Kochane! 
Bardzo dziękuję za moje pierwsze Candy. 
Nie spodziewałam się, że aż tylu uczestników!!
Zgłosiło się 45 chętnych, jednak troje nie spełniło podanych przeze mnie zasad :(
"Sierotką Marysią" była moja córka.
Mieszała karteczki z nazwiskami w szklanym naczyniu. 
Przyznam szczerze, że byłyśmy trochę podekscytowane tym losowaniem :)





No i stało się:
Zwycięzcą została TheDeliratio !!!
Serdecznie gratuluję :)))




Bardzo proszę o maila: beata.piorek@gmail.com z informacją 
na jaki adres mam wysłać CUKIERECZKA!

Jeszcze raz bardzo dziękuję za zabawę. 
Mnie się bardzo podobało i w związku z tym,
 na pewno w przyszłości znowu zorganizuję Candy.

Miłego dnia, Beata

18 września 2014

Półka na ozdobne talerze

 
Kochani!
Bardzo dziękuję za miłe komentarze i gratulacje związane z moim
występkiem w Numerze Specjalnym Mojego Mieszkania 2/2014
Najpiękniejsze dekoracje domu. Tak się cieszyłam, że wczoraj wieczorem
przeczytałam magazyn od dechy do dechy :))))
*
Ale to już było, a teraz przyszedł czas na dalszą pracę. I jak pewnie wiecie, małymi krokami próbuję zmienić swoją 16 letnią,  malutką kuchnię w fajne królestwo. Zdaję sobie sprawę, że w dużym domu kuchnia też jest duża i można w niej poszaleć z dekoracją i dodatkami, ale ja spróbuję chociaż trochę, stworzyć klimatyczne, małe miejsce do pichcenia. Pomysł półki na ozdobne talerze miałam w głowie od bardzo dawna, tylko czasu mało!!! Talerze zbierałam sukcesywnie, to u rodziny to w Internecie. I udało się zebrać małą rodzinkę :) Mój M powiesił półki w miejsce starej szafki na przyprawy i pasuje jak ulał :)
 

 
 
Półka nie jest nowa. Kupiona była 16 lat temu na książeczki do pokoju syna. Syn wyrósł, półkę wzięła córka. Magda urosła, półka poszła do piwnicy. I stała tam niepotrzebna. W myśl recyklingu zajęłam się nią odpowiednio. Wyczyściłam, dokleiłam plecki na górze, ozdobiłam małym ornamentem (też stary), przykleiłam ograniczniki, by talerze stały na baczność i pomalowałam na biało.






Na dole obowiązkowo zawisły filiżaneczki z ocieplaczem i lawendą.





Mam parę fajnych jajeczników. Pomyślałam, że warto je ustawić
na tych półeczkach, a nie chować po szafkach.




 
Zawsze marzyłam o takiej półce, gdzie stoją przeróżne staruchy i cieszą moje oko:)
*
 
Pamiętajcie o Deskowym Candy !! Czekam jeszcze tylko 3 dni :) Powodzenia!
Jednocześnie cieszę się, że podoba Wam się ten drewniany cukierek.
 
Ściskam,
Beata